• Ptaki Macieja Szymańskiego

    Ta nurogęś i ten tracz

    Po świątecznym „przesileniu kulinarnym”, warto choć na chwilę wyjść z domu. Mały spacer na pewno dobrze nam zrobi. Spacer proponowałbym wybrać się nad rzekę, gdzie będziemy mieli spore szanse spotkać dzisiejszego bohatera. Myślę, że nurogęś przepisu Macieja Szymańskiego przypadnie Wam do gustu. Tak po polsku, jak i po łacinie, nazwa nurogęś złożona jest z elementu związanego z nurkowaniem i drugiego, mówiącego, że mamy do czynienia z gęsią (choć wszyscy wiemy, że to kaczka o nietypowym, cienkim dziobie). Nurogęś to również ptak o nazwie wystawiającej na próbę poczucie językowe Polaków. Kiedy bowiem weźmiemy pod uwagę, że jeszcze kilka lat temu ten gatunek regularnie określano mianem „tracza nurogęsi” poczucie językowe już zaczyna…

  • Ogólne

    Nad Wartą

    Przyjemnie było, choć na krótki czas, wyjść nad Wartę. Pierwsze chwile wskazywały, że będzie nudno. Po drugiej stronie rzeki, tuż przy Okrągłym Lesie zastałem kilka krzyżówek i to było wszystko na dobry początek kilku chwil nad rzeką. Ptaki jakby pochowały się przede mną za to, że tak długo mnie tu nie było. Podszedłem na chwilę, aby wymienić kilka zdań, do marznącego wędkarza. Co by nie mówić ludzie ci potrafią być dobrą skarbnicą wiadomości w latającym zagadnieniu. Nie dziwię się, skoro spławik nie chce ani drgnąć, to pewnie rozglądają się na różne strony. W trakcie rozmowy pośpiesznie przeleciała czapla siwa, po chwili w Okrągły Las wleciała sójka. Ledwie zniknęła w drzewach,…

  • Ogólne

    Gniazdo w bunkrze

      Nurogęś w obiektywie Czarka Pióro   www.cezarypioro.pl Jakże miło zajrzeć jest teraz do karmnika. Słonecznik i resztki nie zjedzonego przez Trusię ziarna znikają w nim w sprawnym tempie. Sikorom, łuszczakom i sierpówkom apetyty dopisują znakomite. Po kilku, chłodniejszych, dniach nieobecności wybrałem się nad Wartę. Nie zdążyłem do niej dojść a już zauważyłem całkiem spory klucz gęsi zbożowych. Zawsze chyba będę zadawał sobie pytanie, dlaczego znacznie częściej lecą nad Szamotułami niż nad Wartą. Nad polami harcowało kilkudziesięcioosobowe stado kwiczołów a krzewu dzikiej róży pilnował sobie przed intruzami paszkot. Uniosłem lornetkę na widok lądującego na rzece łabędzia. Zawsze to robię od czasu gdy usłyszałem, że czasami przelatują nad Wartą bardzo rzadkie łabędzie…

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij