• Opowieści Arkadiusza Szarańca

    Zbieram kosy

    Niedawno zastanawiałem się nad dalszym losem plamki. Wena mnie opuściła, rzadko kiedy co napiszę fajnego. Jeszcze rzadziej sprawi mi to satysfakcję taką, że powiem: „ale to mi naprawdę wyszło!” Wymyśliłem sobie, że zostanę tejże plamki… dyrektorem 😉 No co? Ambasador nie może być nim na swoim blogu? Mam kilka pomysłów. Niebawem pojawiać się będą teksty Pawła… Tylko nie wiem co teraz będzie z Arkiem. Czy jeszcze coś dla nas napisze? No zobaczcie sami: „Takie skrzydlate, czarne, z żółtymi dziobami – nie te metalowe. Sikorki tuczę w karmnikach z kokosa, ale ma on jedną wadę. Zawieszony na X piętrze nie może gościć kosów. Tym podsypuję łuskany słonecznik w 3 naturalnych karmnikach:…

  • Ogólne

    Miejskie życie

    Następnym łazikiem, który przekłada życie miejskie ponad dawne leśne jest kos. Potomkom tych co zdecydowały się na taką przeprowadzkę wyszło to na korzyść. Podczas gdy ich leśni bracia udają się jesienią do tak zwanych ciepłych krajów, to miejskie kosy pozostają na zimę u siebie. Nie mają potrzeby odlatywać skoro mają w miejskich parkach, ogrodach i na działkach sporo jedzenia. Pamiętać należy, że to nie chłód, a brak pokarmu decyduje o odlotach wędrownych ptaków. Kolonizacja miast kosowi udała się szybko. Jeszcze w latach sześćdziesiątych mogli podziwiać go jedynie mieszkańcy zachodnich miast Polski. Teraz obecny jest we wszystkich miastach mających jakiś większy park. Czasem ludzie mylą kosa ze szpakiem. Różnice w wyglądzie…

  • Ogólne

    Leśno-miejski

    Dzięki pewnemu czarnopióremu żółtodziobowi Miasteczko zaczyna mi przypominać porządne miasto, takie „prawdziwe”. Miasteczko ma prawa miejskie od 20 lat. Tradycje miejskie znacznie dłuższe. Jest ono, obok Sławkowa i Sośnicowic rekordzistą w zdobywaniu praw miejskich. Trzykrotnie już Miasteczko je uzyskiwało, a więc na pewno w tym zagadnieniu w tyle zostawiło tak szacowne grody jak: Zabrze, Mielec, Wrocław, Sztum, Ostrowiec Świętokrzyski, Reda, Siedlce, Kraków, Sosnowiec, Warszawa, czy Łódź. „We Are the Champions” możemy sobie w Miasteczku śpiewać na rynku przy pięknym XVII-wiecznym ratuszu i tego mistrzostwa nie zabierze nam nikt! Kim jest ów czarnopióry żółtodziób? Oczywiście, że kosem. Ptakiem, który zrobił piorunującą karierę w miastach. Ba, to jest nawet mało powiedziane, on…

  • Ogólne

    Kos 72

      „Samiec kosa w kąpieli wodno-błotnej w kałuży na leśnej drodze” w obiektywie Mateusza Matysiaka. www.mateuszmatysiak.pl Jak już mówiłem, we wpisie o wronie, fotografie z kroplami wody szczególnie mnie urzekają. Podkreślam, że podobają mi się wszystkie, ale krople uwiecznione w pamięci kadru po prostu oczarowują mnie. Pozwolę sobie podkreślić jeszcze jedną rzecz: Czarkowi i Mateuszowi osobiście podziękowałem za zgodę na umieszczanie Ich zdjęć na plamce, wdzięczność zachowuję zawsze. Bez tych pięknych fotografii byłby to zupełnie inny blog. Do zdjęcia dodam własne spostrzeżenie: kosy to czyścioszki, często widuję je kąpiące się w kałużach. Kos, obok kwiczoła, jest najczęściej spotykanym przeze mnie drozdem. Oprócz nich widuję jeszcze paszkota i śpiewaka, ale te…

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij