• Ogólne

    27 grudnia

    Co prawda do Nowego Roku jeszcze jest sporo czasu, ale ja już mam noworoczne postanowienie. Na Facebooku każdego dnia będę wpisywał gatunek ptaka, którego w danym dniu zobaczę jako pierwszego. Już teraz zastanawiam się czy w skali roku najczęściej nie będę notował mazurka, srokę, sierpówkę czy też wróbla. Wróble u mnie w pracy mają swoiste El Dorado. Przelecą sobie sto metrów i mają hektary nieużytków z pysznymi nasionami chwastów. W stropie budynku w którym pracuję jest sporo szczelin, które one już od iluś pokoleń zamieszkują. Chyba nie darmo Taczanowski nazwał go ptakiem „półdomowym”. No i mają jeszcze przyjazne ich życiu palety. Przyleci czasami krogulec, przelezie nieraz kot, no to one…

  • Ogólne

    26 grudnia

    Iwona, przy jednym z moich zdjęć na Facebooku zauważyła: „ale tam u Was pięknie”. Przyznałem jej rację. Obrzycko, wraz z okolicą, jest piękne. Trzeba tylko się na tę jego urodę otworzyć. A później możemy już je chłonąć. Mi w odkryciu tego pomogły najpierw ptaki. Nikogo nie powinno to nikogo dziwić, są przecież kluczem odkrywania przyrody. Na pieszo, czy na rowerze, zrobiłem za nimi tysiące kilometrów. To dla zobaczenia bielika, dudka, zimorodka czy płomykówki wychodzimy z domu. To dla ptaków pokonujemy kilometry dające nam wiele fascynacji, piękna. Ptaki są kluczem do szczęścia, ale ten klucz trzeba znaleźć i umieć się nim posłużyć. Pierzaste istoty w dalszym ciągu są kwintesencją moich spacerów,…

  • Ogólne

    25 grudnia

    Za oknem mróz, na mojej poduszce słodko chrapie sobie Fred. Święta, miły czas życzliwości. Czasami myślę sobie, że gdybyśmy byli tacy w stosunku do siebie przez cały rok, to byłoby chyba nie do wytrzymania. Na szczęście święta trwają dwa dni, to idzie jakoś wytrzymać. Święta. Miły czas oświetlonych choinek i pełnych półmisków na stołach. Dawno temu, kiedy zorientowałem się, że za naszą świąteczną radość płacą zwierzęta, przygasł mi choinkowy blask. Wczoraj, w wigilię, odwiedziło mnie w pracy stado kwiczołów. Trudno mi uwierzyć w to, że jeszcze pięćdziesiąt lat temu było wolno polować, a do 1952 roku zakładać sidła na te ptaki. Pewnie lądowały na świątecznych stołach zamożniejszych osób, bo te…

  • Ogólne

    23 grudnia

    Zaczęliśmy z Kasią pisać książkę o Fredzie. Myślę, że pójdzie nam łatwo, gdyż szczerze mówiąc jest to książka sercem pisana o miłości. Nie wiem jak małżonka, ale ja mam wiele przemyśleń, więc praca idzie mi na razie bardzo przyjemnie. Tu muszę przyznać, że szukam cierpliwego psiego psychologa, który wyjaśni mi kilka rzeczy. Na przykład co taka osoba powie mi o zachowaniu naszego pupila: „Godzina 1.45, budzi mnie drapanie drzwi przez Freddiego. Mam zawartą z psem taką gentlemańską umowę: drapanie po drzwiach znaczy tyle co – Rusz Marek tyłek spod kołdry, bo pies musi siku. – Memłając w duchu brzydkie wyrazy wylazłem spod cieplutkiej kołdry, narzuciłem coś na grzbiet i… Psa…

Strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki. Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe. Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do polityki cookies tej strony: https://plamkamazurka.pl/polityka-cookies/. Znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij