Ogólne

8 stycznia (Uszy do góry)

„Wokół bocianiego gniazda” przeczytane, leży na półce. Smutek spełnionej baśni? Nic z tych rzeczy, jeszcze dzisiaj wyciągnę tą książkę żeby przypomnieć sobie jej fragment. I będę wracał do niej często.

Jestem w bardzo komfortowej sytuacji. Umówiłem się z autorem książki na taką małą dogrywkę. Pojadę, może w dniu swoich imienin, do Trzcinicy Wołowskiej. Pochodzę łąkami i polami, gdzie dość często chodzi Krzysztof, wierzę, że zobaczę dużo. Pogadam z nim, dowiem się więcej. Tak, bycie blogerem czasami to świetna rzecz!

Na razie utkwiło we mnie „Uszy do góry”. Uszatki zimą zbierają się, szczególnie na południu i zachodzie Polski, w niewielkie koncentracje. Myślę, że stanowią one lokalną atrakcję. Co prawda niektórym osobliwym ludziom one przeszkadzają, ale na szczęście jest ich mało. Większa część ludzi zapewne cieszy się, że może zobaczyć sowę. A zdecydowanej większości jest to zupełnie obojętne.

Jedna ze scen z „Wokół bocianiego gniazda” porusza kwestię trucizn. Pewnie niektóre osoby na blogu pamiętają smutną scenę, gdy samiec pójdźki otrutym gryzoniem otruł swoją samicę. Nie wiedząc o tym, że ta jest martwa znosił jej dalej gryzonie. Krzysztof proponuje zaprzestania trucia gryzoni w miejscach koncentracji uszatek. Apeluje o informację na temat korzyści wynikających z bliskości tych sów.

Czy można takiemu apelowi się oprzeć?

Uszatka, fot. Jacek Zięba www.obrazynatury.art.pl

Leave a Reply

Strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki. Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe. Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do polityki cookies tej strony: https://plamkamazurka.pl/polityka-cookies/. Znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij