Ogólne

Sowa ze sklepu zoologicznego nie żyje

Na spotkaniu ze Sławkiem Rubachą zapytałem o znaną już płomykówkę ze sklepu zoologicznego. Wszystko zdawało się iść dobrą drogą. Sławek złożył zeznania, które miały pomóc policji w odebraniu ptaka. Drugi Sławek w towarzystwie policji miał właśnie odebrać i przewieźć do ośrodka rehabilitacyjnego. Miało być tak pięknie, a wyszło smutno.

28 grudnia płomykówka zmarła. Pewnie w męczarniach. Przez cały dzień była trzymana w ciasnej klatce, w której nie mogła nawet przeskoczyć z gałęzi na gałąź. Codziennie musiała być w silnym stresie, gdy przez sklep przetaczali się klienci. Pozytywna energia kilku, zaangażowanych w pomoc sowie, osób nie dała nic. Bezduszność przepisów i właścicieli ptaka okazała się betonem nie do ruszenia.

Tu byłby koniec, ale wczoraj na Facebooku odnajduję wiadomość os Sławka Rubachy: „dostałem pismo z policji, że sprawa potraktowana jako znęcanie się nad zwierzętami”. Policja odnajduje szczątki martwej sowy, a właściciele dojrzewają do realiów. Zaczynają rozumieć, że ich niewiedza może zostać ukarana. Tłumaczą, że o ochronie płomykówki nic nie wiedzieli, a kupili ją na targu.

Dzwonię do Roberta Jurszo. Myślę, że jest to najlepszy dziennikarz przyrodniczo-śledczy. Sprawa sowy, jak i owego targu go interesuje, więc kto wie, może coś z tego będzie, choć Robert się zastrzegł, że niczego nie obiecuje.. Szczerze mówiąc nie jestem mściwy. Nie zależy mi na tym żeby dowalić sklepikarzom, choć handel zwierzętami uważam za coś niegodnego. Chciałbym jednak żeby sprawa tej płomykówki rozeszła się jak najszerszym kręgiem. Żeby dużo ludzi dowiedziało się, że jest coś takiego jak ochrona zwierząt, albo ich dobrostan.

I to byłby już koniec, gdyby nie komentarz cytowanego dzisiaj Sławka Rubachy:

„Tak w kwestii wyjaśnienia. Sowy pochodzące z legalnej hodowli można kupować i trzymać je prywatnie. Warunek jest taki, aby posiadały odpowiednie do tego dokumenty potwierdzające jej pochodzenie. Niestety takie sytuacje mogą rodzić nielegalne procedery. Bo jak udowodnić, że ktoś kto ma parę płomykówek nie zabierze z gniazda piskląt ptaków dzikich. Z tego chociażby względu nie jestem za hodowaniem takich ptaków. I to nie dotyczy tylko sów, ale także ptaków drapieżnych i innych. Prawo jednak zezwala na taką działalność. Nie wiadomo jak to było w tym przypadku. Czy ptak miał dokumenty, czy handlowano nim i trzymano legalnie. Być może śledztwo to wykaże.

Drugą istotną kwestią są odpowiednie warunki przetrzymywania takich ptaków. Ta konkretna płomykówka trzymana była w fatalnych warunkach. W małej klatce, w której nie miała za bardzo miejsca przeskoczyć z patyka na patyk, a już nie mówiąc o swobodnym locie. I tak przez wiele godzin. Dodatkowo stres związany z ciągłym kontaktem z klientami sklepu. Typowe znęcanie się nad zwierzęciem. Znam kilku hodowców, którzy w odpowiednie sposób zapewniają dobrostan. Jednak tak naprawdę taką sowę może kupić każdy. A ile jest osób, które znają się na ich potrzebach? Ja sowami zajmuje się ponad 20 lat i nigdy nie zdecyduje się na trzymanie ich u siebie. Może jakąś niepełnosprawną? Często kryteriami, którymi się ktoś kieruje przy kupnie sowy to: a bo takie ładne, a bo Harry Potter miał taką. Tylko, że potem zderza się z rzeczywistością, bo okazuje się że ona brudzi, wszędzie w pokoju puch, nie da się jej nauczyć załatwiać do kuwety, wszystko jest więc obielone kałomoczem.”

Przyznam, że powyższe słowa mocno mnie zmroziły. Kto wie, może pójdę do najbliższego sklepu zoologicznego, a tam w klatce będzie żywa maskotka, płomykówka. Legalnie zakupiona!

Płomykówka, fot. Dorota Makulec www.dorotamakulec.pl

Leave a Reply

Strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki. Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe. Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do polityki cookies tej strony: https://plamkamazurka.pl/polityka-cookies/. Znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij