Ogólne

9 stycznia (Wrona gdzieniegdzie kracze i puchają puchacze)

Wrona latała bezradnie, szukając czegoś do picia. Wiedziała dobrze, że jeśli nie znajdzie wody, zginie z pragnienia. Usiadła na rozgrzanym kamieniu. „To coś” stało nieopodal na suchym żwirze. Kiedy wrona zobaczyła stary dzbanek na wodę, podeszła do niego zrezygnowana. Zerknęła do środka i co się okazało? Na dnie była woda! Wrona próbowała wsadzić głowę do dzbanka. Niestety, jej szyja była zbyt krótka, aby dosięgnąć płynu. Wiedziała, że jeśli przechyli dzban, woda wyleje się i wsiąknie w wysuszony grunt. Nagle przyszła jej do głowy pewna myśl. pozbierała kamyki leżące obok i zaczęła jeden po drugim wrzucać do środka. W miarę jak przybywało kamieni, poziom wody podnosił się, aż wreszcie wrona mogła jej dosięgnąć. ” Znana bajka Ezopa o wronie i dzbanie mówi nam o tym ptaku bardzo dużo.

Szaroczarną bohaterkę dzisiejszego dnia najszybciej ją zobaczymy ją w krajobrazie rolniczym. Między innymi na skrajach lasów, zadrzewieniach śródpolnych, a także od kilkudziesięciu lat coraz częściej w parkach miast. Wrona tworzy stałe pary. Poza sezonem lęgowym dość łatwo wypatrzymy je na polach, wysypiskach śmieci czy w pobliżu zbiorników wodnych. Warto przypomnieć, że wrony są dobrymi rodzicami. Gdy ich pisklęta opuszczą gniazdo, a my nawet nieświadomie się do nich zbliżymy, to możemy czasami od ich rodziców oberwać.

Żywi się zarówno pokarmem zwierzęcym, jak też i roślinnym. Chętnie poluje na drobne ssaki, jak też nieraz plądruje, za co nie jest zbyt lubiana przez wielu, gniazda ptaków, gdzie jej łupem padają jaja i pisklęta ptaków, owady. Jednak zdarza się to nie tak często, jak myślą osoby przekonane o jej wyjątkowej ku temu skłonności. Potrafi splądrować gniazdo innych wron gnieżdżących się w pobliżu. Nie obce wronie jest odżywianie się padliną czy różnego pochodzenia odpadkami. Pewnie bardzo jest znana z pomysłów w celu dobrania się do miąższu orzecha.

Wrona siwa, mimo że widujemy ją bardzo często to prowadzi dość skryte życie. . Choć jest ostrożna wobec człowieka, to doskonale dostosowuje się do tworzonych przez niego warunków. Od tysięcy lat swoimi niekonwencjonalnymi sztuczkami cieszy wszelkiej maści ornitologów.

Wrona siwa, chyba jej nie lubimy. Usprawiedliwiamy się tym, że przez Żeromskiego źle nam się kojarzy. Ale to nie ona przecież cokolwiek złego zrobiła. Zresztą, wrona atmosferę grozy robiła już u Mickiewicza w jego „Lilijach”:

Zmrok pada, wietrzyk wieje;

Ciemno, wietrzno, ponuro.

Wrona gdzieniegdzie kracze

I puchają puchacze.

I jak u Mickiewicza, wrona, chyba lekko poddenerwowana i niekoniecznie puchający puchacz, fot. Cezary Korkosz www.cezarykorkosz.pl

4 komentarze

  • Michał Kobielski

    ## Comment SPAM Protection: Shield Security marked this comment as „Pending Moderation”. Powód: Failed AntiBot Verification ##
    W poznaniu jako mieście od kilku lat wron siwych zdecydowanie przybyło, zmalała natomiast /przynajmniej takie mam wrażenie liczba gawronów/.

  • Grzegorz Kobiela

    U mnie na wsi panie Marku widuję codziennie kruki i sroki. Natomiast jeśli chodzi o wronę siwą to niestety nie występuje w mojej okolicy 😔 nie wiem czy nie odpowiadają jej warunki czy poprostu jest już tak rzadka i spotkanie jej graniczy z cudem 😔

Leave a Reply

%d bloggers like this:

Strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki. Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe. Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do polityki cookies tej strony: https://plamkamazurka.pl/polityka-cookies/. Znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij