Ogólne

10 września

Zaliczyliśmy dzisiaj z Fredem trzykilometrowy spacer. Towarzyszyła nam ładna pogoda, co zapewne miało wpływ na to, że widziałem sporo ptaków. Tak, dymówki i szpaki były też. A poza nimi cieszyłem się między innymi widokiem wron, sierpówek, wróbli, mazurków, kopciuszków. I sójek.

Niedaleko mojego domu jest miejsce gdzie do czasu drugiej wojny światowej był kirkut. W czasie okupacji cmentarz żydowski został przez Niemców całkowicie zdewastowany, a macewy rozbite i użyte jako krawężniki ulic. Na tym miejscu obecnie rosną piękne sosny i dęby. Każdego roku we wrześniu tymi dębami zainteresowane są sójki. Ładują do wola po kilka żołędzi i lecą nad moim domem żeby je ukryć w tylko sobie znanym miejscu. Zimą tak zmagazynowane zapasy będą stanowić o być, albo nie być dla ich właścicieli. Jednak niejedna skrytka jednak zostanie zapomniana i niejeden z nich wyrośnie dąb. To dzięki działalności sójek mamy w okolicy Obrzycka piękny rezerwat nazywający się „Świetlista Dąbrowa”.

Dawniej lud obserwujący wczesną jesienią wzmożony ruch sójek sądził, że szykują się one do odlotu. Do lotu za morze. Interpretacja ta nie była zbyt szczęśliwa. Trudno jest wymagać od kogoś, kto szykuje się do zimy magazynując pokarm, żeby rzeczywiście miał odlecieć. Jednak te ludowe obserwacje musiały być mocno przekonywujące, skoro nawet w Słowniku Frazeologicznym pod hasłem „wybierać się jak sójka za morze” czytamy: „szykować się długo, ale nigdzie w końcu nie wyjechać’; zwrot, przyr. Sójki to ptaki częściowo osiadłe, jesienią zbierają się w niewielkie stada i wędrują po lasach, jakby zbierały się do odlotu na południe; w rzeczywistości nie odlatują zbyt daleko;”.

Sójka nie jest zbyt dobrym lotnikiem. Nie porwie się żeby przefrunąć nad dużym jeziorem, a tym bardziej nad morzem. No ale o tym już obserwujący krzątające się przy chomikowaniu zapasów sójki lud wiedzieć nie musiał. I, kto wie, Jan Brzechwa też 😉

W domu Mariola szykuje się do batalii o zdrowie Freda. Na jakimś forum zebrała wiadomości od osób które przeszły coś podobnego. Niebawem w domu będą podesty, barierki, specjalistyczna karma na odchudzenie. Patrzę z podziwem na żonę. Jest teraz jak generał który gotuje się do ciężkiego boju, którego efektem będzie zdrowie naszego psa. Znając ją, wiem że wygra.

2 komentarze

  • DYGRESJA

    Ponieważ na stronie Facebooku ukazał się plakat, dotyczący obrzyckiego spotkania w dniu 20 września (g. 18:00), zatytułowanego: PTAKI PARKÓW KRAJOBRAZOWYCH WOJEWÓDZTWA WIELKOPOLSKIEGO, pozwalam sobie wspomnieć o tym wydarzeniu.
    Niestety, w komentarzach nie mogę wstawić odnośnika do tej informacji.

Leave a Reply

%d bloggers like this:

Strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki. Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe. Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do polityki cookies tej strony: https://plamkamazurka.pl/polityka-cookies/. Znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij