Ogólne

Ten niesamowity lelek

Gdybym miał wskazać najbardziej tajemniczego ptaka jaki jest w Polsce, to pewnie, po jakimś tam wahaniu, wybrałbym lelka. Myślę, że rzadko jakiemu gatunkowi przypisuje się tyle magicznych cech. Zapewne najstarszym z nich, mającym korzenie w starożytności, jest spijanie mleka z kóz. Nie darmo ptak ten nazywany bywał kozodojem.

Dawni Słowianie takim głupotom wiary nie dawali, ale zauważyli coś innego. Otóż lelki zajmowały się… transportem dusz. Wiedli je wrześniową porą do Wyraju*. Jednak nie tylko tym lelek przyciągał uwagę naszych przodków. Już w „Ptakach krajowych” Władysław Taczanowski pisał, że

Przed człowiekiem ciągle się podrywa i zaraz zapada, co dało powód ludowemu przesądowi, że stara się pijanego zaprowadzić na bagna, aby się obudził.

Świetnie w ten klimat wkomponował się Michał Kruszona w swoim jakże pięknym i ciekawym „Kulturalnym atlasie ptaków”. To tam dyrektor Muzeum Zamku Górków w Szamotułach iż

… wiele wspólnego z lelkami mają bagienne błędne ognie. (…) Lelkiem nazywano złego ducha, a nawet diabła…

Jeszcze ciekawiej z lelkiem w znakomitym „Zwierzyńcu” poleciał profesor Jerzy Bralczyk. Droga od wywodzącego się od lelka lelania do lulania daleka specjalnie nie jest. Tak jak i do ululania. Ululany jest ktoś kto nadużył alkoholu. Jak widać lelki mają jakąś słabość do pijaków i podmokłych miejsc. Myślę, że jeśli ktoś już musi pić, to powinien robić to z dala od bagien. Naprawdę!

Jerzy Bralczyk wspomina jeszcze o jakimś „słowniku warszawskim” gdzie lelek może oznaczać diabła, jak też kogoś roztrzepanego, bądź… sowę. Myślę, że ten sam słownik musiał mieć w rękach Kruszona, gdyż w swoim atlasie ma podobne określenia naszego lelka.

Muszę jednak przyznać, że podobizny tego ptaka znalezione u Taczanowskiego, Kruszony czy Bralczyka wymiękają wobec lelka z „Bestariusza. Zwierzęta” Witolda Vargasa. Jest on bowiem u Vargasa straszniejszy niż… kołtun:

Demon ten miał w zwyczaju spijać mleko kozom, a ludziom wplątywać się we włosy, by wyssać z nich rozum, w zamian zostawiając szaleństwo i opętanie.

Wydaje mi się, że takich lelków zna każdy z nas. I są oni wyjątkowo groźni.

  • swoją drogą kto by się spodziewał, że w XX wieku Wyrajem okaże się… środkowa i południowa Afryka 😉
Lelek, fot Jacek Zięba www.obrazynatury.art.pl

Leave a Reply

Strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki. Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe. Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do polityki cookies tej strony: https://plamkamazurka.pl/polityka-cookies/. Znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij