Ogólne

Spacer

Wczoraj zostałem zapytany o spacery ornitologiczne. Z przykrością odmówiłem tłumacząc, że w wakacje nikomu nie chciałoby się na nie wyjść. Na koniec dodałem jeszcze, że na obecną chwilę wśród ptaków nic specjalnego się nie dzieje. Lęgi są w zasadzie ukończone, a do przelotów mamy jeszcze trochę czasu. „We wrześniu będzie znacznie ciekawiej” – solennie zapewniłem swoją rozmówczynię.

Po dzisiejszym spacerze, dziesięć i pół kilometrowym, muszę do wypowiedzianych wczoraj słów nanieść poprawki. Okazuje się, że jeśli człowiek otworzy oczy i ruszy nieco dupsko, to ptaki odwdzięczą mu się. Nawet jeśli to jest końcówka lipca.

Relację ze spaceru zacząć muszę od czajek. Zauważyłem je jeszcze z samochodu w drodze do Szamotuł. „One już koczują sobie po lęgach” – powiedziałem Żonie. Patrząc na te ptaki zastanawiałem się ile ich może być? 50? 100? 200? Ale i bez liczby byłem szczęśliwy, tak rzadko w swoich stronach widuję czajki. Nie miałem pojęcia, że zobaczę je jeszcze na polach gdzieś między PSZOK’iem a Piotrkówkami. A ile ich tam mogło być? Nieważne. Ważne, że były.

Jeszcze z granic Szamotuł nie wyszedłem a zachichrał się dzięcioł zielony. Na chwilę mi się pokazał i tyle go widziałem. Później coś z kępy drzew dziwnie zamiałczało. „Czyżby sójka chciała zrobić mnie w konia?” Po chwili obserwacji zauważyłem myszołowa. Myszołowa później zobaczyłem na polach niedaleko czajek. Tak, na tych między PSZOK’iek a Piotrkówkami. W pobliżu kręciła się też pustułka. Nieco dalej na rżysku szukały swojego co nieco cztery żurawie.

Głównymi gwiazdorami spaceru były kruki. Wiadomo, jak PSZOK (punkt selektywnej zbiórki odpadów komunalnych), to te ptaki po prostu musiały tam być. Moja obecność nie płoszyła ich, nie uciekały przede mną. Ich kruczenie było wręcz miłe dla ucha. Głosy kruków odbierałem jako formę rozmowy, a nie jako bezładne krakanie. Kruczy akcent znalazłem też pod myśliwską amboną, gdzie kilka metrów od niej leżały szczątki jednego z tych ptaków. Kruka zabił jakiś kłusownik. Myślę, że narobił ileś wstydu Nadleśnictwu Oborniki i kole myśliwskiemu Daniel, na których terenie znajduje się ta feralna ambona. Do wglądu mamy filmik.

W miejscu które pozwolę sobie nazwać gnojnikiem spotkałem… dzierlatki! Sądzę, że były po udanym lęgu, bo naliczyłem ich aż sześć. Wyobrażacie sobie? Sześć dzierlatek! Kto mi zazdrości niech jutro idzie na piechotę z Szamotuł do Piotrkówek! Myślę, że nie odróżniłbym ich, gdybym nie osłuchał się ich głosu w pracy.

Na gnojniku, blisko dzierlatek, były kochane trznadle. Zawsze, gdy będę miał na spotkaniach polityków, opowiem o przemiennym śpiewie trznadli. O tym, że gdy jeden śpiewa, to sąsiedzi milczą, a gdy inny zabierze głos, to pozostali słuchają. Rzecz niepojęta dla wszystkich polityków, który, rzecz jasna zawsze mają rację. Blisko gnojnika była jeszcze rodzina skowronków.

W Piotrkówkach była masa mazurków i dymówek. Mazurki urzędowały na skraju wsi, choć jedną parę zauważyłem dobry kilometr od zabudowań. Pewnie mazurkom jest łatwiej niż wróblom. Są bardziej samodzielne. Nie są uzależnione od naszych fochów i zagrożeń jakie niesiemy wróblakom. A dymówki oczarowały mnie. Liczebnością i bliskością. Jedźcie do Piotrkówek i ucieszcie się bliskością tych ptaków.

Ostatnim, albo przedostatnim, gatunkiem, który wzbudził mój zachwyt, to była przepiórka. Tak, tego naszego najmniejszego, ale za to wędrownego kuraka, którego nie słyszałem od kilku lat. Przepiórka pitpiliła z świeżo skoszonego rżyska. Ostatnio koło Gaju Małego widziałem koszenie rzepaku. Kombajnista kosił tradycyjnie, na okrętkę do środka. Bardzo niebezpiecznie dla ptaków przebywających w takim biotopie. Przepiórki dość mocno znikają w naszym kraju. Pośpieszmy się je zobaczyć czy posłuchać. Później, kto wie, usłyszymy je może tylko z filmu „U Pana Boga za piecem”. Gońcie na pola Kobylnik póki jeszcze czas…

PS. W lesie widziałem kosy, dzięcioły i jakieś sikory. Medal wytrwałości i wierności dla wiosny przyznałbym pewnej kapturce. Ona jeszcze dziś nawet śpiewała!

2 komentarze

Leave a Reply

%d bloggers like this:

Strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki. Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe. Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do polityki cookies tej strony: https://plamkamazurka.pl/polityka-cookies/. Znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij