Ogólne

Z Fredem na spacerze

To był naprawdę ciekawy spacer. Wyszliśmy z Fredem, żeby nam nie dokuczało nam gorąco i owady, dość wcześnie. Już kilkaset metrów od domu ucieszyłem się widokiem gąsiorków. Zaraz po tym pokazał nam się bocian czarny. Musiał nas dobrze widzieć, ale kontynuował taki zamaszysty lot wzdłuż Samy. Słyszeliśmy wiele ciekawych ptasich głosów: dudka, kukułki, wilgi, żurawia, gajówki, kapturki czy zięby. Było cudownie. Pierwsza czwórka ucieszyła mnie szczególnie, bo w chłodnym maju nie za często słuchałem ich dudania, fletowego śpiewu, kukania czy klangoru. Śpiewy kapturki i zięby uwielbiam od dawna, a efektownego głosu gajówki uczę się od niedawna, ale też nim się zachwycam.

Kiedy jestem na tak udanych spacerach, to zawsze żałuję, że nikogo ze sobą nie zabrałem. Szkoda mi wtedy jest, że z nikim nie mogę się podzielić takim pięknem.

Nie wiem dlaczego napotkany widok skojarzył mi się z fragmentem ponadczasowej fraszki „Na lipę” Jana Kochanowskiego:
"Gościu, siądź pod mym liściem, a odpoczni sobie!
Nie dojdzie cię tu słońce, przyrzekam ja tobie,
Choć się nawysszej wzbije, a proste promienie
Ściągną pod swoje drzewa rozstrzelane cienie.
Tu zawżdy chłodne wiatry z pola zawiewają,
Tu słowicy, tu szpacy wdzięcznie narzekają."

Leave a Reply

Strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki. Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe. Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do polityki cookies tej strony: https://plamkamazurka.pl/polityka-cookies/. Znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij