Ogólne

Andrzej Kruszewicz „Tajemnice ptasiej alkowy”

Chyba od zarania dziejów ludzkość tym się interesowała. Kto z kim to robił, gdzie i jak. Im więcej znano z tego szczegółów, tym bardziej były opowieści pikantne. A jeszcze jeśli w to zamieszał się ksiądz, to huczało nie w jednej parafii. Obecnie może mniej się o tym mówi, ale naszą wścibskość zaspokajają różnego rodzaju pudelki, dzięki którym jesteśmy w tych na bieżąco.

Tu pewnie niejeden miłośników ptaków zastanowi się, jak w naszym świetle wypadają ptaki? Wiemy zapewne, że taka samica modraszki potrafi spółkować z wieloma samcami. Oczywiście, że nie z żadnej tam chuci, ale dla zadbania o należyte geny. A dobre geny, to zdrowe pisklęta i spokój w temacie zachowania gatunku. Jak w świetle ptaków wypadają ludzie? No cóż…

Każdy samiec, nawet jeśli jest rodzaju ludzkiego, jest święcie przekonany o tym, że jego geny są najlepsze i warte olbrzymiego nawet wysiłku żeby je zachować. Każda samica koryguje te samcze mądrości i dostosowuje do otaczających je realiów. Nie robi tego rzecz jasna dla siebie, ale dla, a jakże, zachowania gatunku.

Andrzej Kruszewicz, którego warsztat literacki cenię bardzo od dawna, oprowadza nas po zawiłych często relacjach damsko-męskich wśród ptaków. Robi to z typową sobie charyzmą nie szczędząc nam wyjątkowo pikantnych szczegółów. Niewątpliwie atrakcyjności dodają używane w odpowiednich ilościach dobrze przyprawione określenia co niektórych zachowań zachodzących wśród ptaków. Jego znawstwo omawianego tematu, jak i umiejętność przekazywania nam tego sprawia, że „Tajemnice ptasiej alkowy” czyta się jednym tchem. W każdej wolnej chwili, od deski do deski.

Jest to kolejna bardzo dobra pozycja autora genialnych, dwutomowych „Ptaków Polski”. Nie przeszkadzają mi w czytaniu nawet piękne, bardzo barwne zdjęcia, których mamy wiele na stronach „Tajemnic ptasiej alkowy”.

Ostatnie zdanie? Proszę: Na takie książki czeka się latami!

2 komentarze

  • Avatar

    Uwaga

    Czegoś mi w tej książce zabrakło.
    Chyba jest trochę przegadana?
    „Jak ma zachwycać skoro nie zachwyca”?

    • Marek Pióro

      Marek Pióro

      Lubię czytać książki Andrzeja Kruszewicza mówiące o ptakach. Pasuje mi jego gawędziarski styl, humor, a czasami taka ciepła ironia… Dzięki niemu, jak i Adamowi Wajrakowi, odkryłem dla siebie urok ptaków.

Leave a Reply

%d bloggers like this:

Strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki. Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe. Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do polityki cookies tej strony: https://plamkamazurka.pl/polityka-cookies/. Znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij