Ogólne

Górska wróciła

Uwielbiam tą porę roku. Kiedy prawie wszyscy narzekają na pogodę to my z Fredem idziemy na pola, nad rzeki, bądź do lasu. Do domu wracamy obydwaj zadowoleni. On miał swoje wąchanie, a ja obserwacje, jak i wysłuchiwania śpiewów. Za przykład może posłużyć dzisiejszy dzień.

Mam to szczęście, że coraz częściej wychodząc z domu na podwórze słyszę dudka. Bardzo głośno nawołuje z plendza tym swoim „ud-ud-ud ud-ud-ud”. Już samo to powoduje, że czuję się szczęśliwym. No ale na wyjściu na podwórko dzisiejszy spacer się nie kończy. Na ulicę Dworcową wrócił słowik rdzawy. Dzień mamy pochmurny, więc ptak śpiewał sobie na cały regulator. Na sercu robi się miło, ciepło, wiosennie. Na końcu ulicy Szamotulskiej skręcamy na Karczemkę. Koło gabinetu weterynaryjnego Fred nabiera wigoru. Zaczyna donośnie, ale bez cienia złośliwości szczekać. O ile dobrze go znam, to jego szczekanie znaczy mniej więcej tyle:

– Karolina! Tak, do ciebie mówię! Chcę żebyś wiedziała, że nic a nic ciebie się nie boję! Ani grama!

Fred sobie szczeka różne rzeczy pod adresem pani Karoliny, a ja cieszę się widokiem dymówek, latających nad łąkami i polami. Z drugiej strony mam rozśpiewany las. Najbardziej wyróżniają się w nim głosy kosów, kapturek i zięb. to trio wyróżnia się najbardziej, choć pozostałe ptaki starają się wypaść nie gorzej. Przechodzimy przez las, dochodzimy do Samy i… mamy to! Kiedyś mi mignęła, ale 100% pewności nie miałem. A teraz mogę już śmiało powiedzieć, że pliszka górska do Obrzycka wróciła.

„Atlas ptaków lęgowych Polski” informuje nas, że pliszka górska preferuje bystro płynące strumienie, które mają urozmaiconą, na przykład kamieniami, rzeźbą dna, (pewnie teraz i śmieciami), strukturą koryta. W takim środowisku ten gatunek odnajduje dla siebie odpowiednią bazę pokarmową. Ptak ten jest niestety zimnolubnym. Dzięki tej informacji zrozumiałem dlaczego w ciągu kilkunastu lat opustoszały znajome mi trzy stanowiska lęgowe tych ptaków.

Jak widzimy pliszka górska mówi wyraźnie do mieszkańców Obrzycka o ociepleniu. Warunki pogodowe będą w najbliższych latach kształtowały obecność tego gatunku w naszych pięknych okolicach*.

Pliszka górska, która zgodnie z nazwą najliczniejsza jest w Karpatach, liczy zaledwie 7 – 10 tysięcy par lęgowych. Na początku XXI wieku jej populacja cechowała się umiarkowanym spadkiem (około -58,2%). Przy takim stanie rzeczy obawiam się, że powrót jej do Obrzycka trwałym nie będzie. Myślę niestety, że jest efemerydalny.

  • o pięknie naszej okoli decydować będzie między innymi obecność taki gatunków jak omawiana dzisiaj pliszka
Pliszka górska, fot. Cezary Pióro   www.cezarypioro.pl 

Leave a Reply

Strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki. Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe. Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do polityki cookies tej strony: https://plamkamazurka.pl/polityka-cookies/. Znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij