Ogólne

Kania ruda

Wspomniane u kani czarnej kleptopasożytnictwo występuje także u kani rudej. Raz miałem nawet przyjemność częściowo widzieć nad Wartą jak to wygląda. Szybująca leniwie kania na widok rybołowa ze zdobyczą w szponach dostała niesamowitego przyspieszenia. Nie podejrzewałbym ją o taką werwę. Lecący nad rzeką rybołów na widok ataku skręcił w korony drzew, ale domyślam się, że na nic się to zdało i kania odebrała mu rybę.

Widziałem kilka gniazd (oczywiście po sezonie lęgowym) kani rudej. I w żadnym z nich nie zauważyłem… szmat, którymi chętnie ma je wyścielać. Jedno kiedyś miała jakieś 700 metrów w prostej linii od mojego domu, więc niemal codziennie widziałem ją nad podwórzem. Do tej pory tęsknię za takim widokiem.

Mimo pewnych wad najbardziej ze wszystkich szponiastych lubię właśnie kanię rudą. Za urodę, za maestrię w szybowaniu i chyba za to, że w ogóle taka jest.

Liczebność kani rudej w ostatnich latach umiarkowanie wzrasta. Oscyluje ona obecnie w granicach 1,5-1,8 tysiąca par lęgowych. Wziąwszy pod uwagę, że w latach 50-tych ubiegłego wieku było zaledwie 50-80 par lęgowych jest to niewątpliwie wielki sukces przyrodników i leśników w ochronie gatunku.

Kanię rudą najszybciej spotkamy na północnym zachodzie, zachodzie i północy Polski.

Źródlo: „Trendy liczebności ptaków w Polsce”. GIOŚ. Warszawa 2018 r.

Kania ruda, fot. Robert Babisz robert-babisz.manifo.com
Kania ruda, fot. Robert Babisz robert-babisz.manifo.com

Dodaj komentarz

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij