Ogólne

Gawron

Gdy słyszę co Azjaci wrzucają do swoich butelek z alkoholem bierze mnie obrzydzenie. Jak nie będę miał o czym pisać, to poproszę profesora Tryjanowskiego o pozwolenie na umieszczenie na blogu fragmentów z jego książki „Wino i ptaki”.

Póki co muszę powiedzieć, że nasi przodkowie w tym zagadnieniu lepsi nie byli. Bociany kochali zapewne od zawsze, co nie przeszkadzało im robieniu nalewki z tego ptaka. Z innych potraw przy nazwie których brzuch skacze mi blisko do gardła to były marynaty z gawronów. Jeśli ktoś ma tu wątpliwości, to cytatem z „Ptaków krajowych” Taczanowskiego służę:

P. SKINDER wymienia podobną na Litwie, gdzie w gaiku, zarastającym wysepkę na Dźwinie, takie się ich mnóstwo wywodzi corocznie, że księża Bernardyni druizcy, właściciele tego miejsca, marynują młode i stare na użytek własnego i innych klasztorów, co wcale ptaków nie zraża.

Gdyby tu chodziło o biedny plebs, któremu było ciężko na przednówku, to bym zrozumiał. Albo przynajmniej się starał. Ale żeby takie coś robili szanowni ojcowie Bernardyni. W głowie to się nie mieści.

Gawrony, podobnie jak omawiane wczoraj kawki, są ptakami towarzyskimi. Lubią sobie wieczorami z sąsiadami na noclegowiskach pogadać. Czasami to ich krakanie jest donośne, co nie wszystkim ludziom się podoba. Co niektóre magistraty idąc naprzeciw swoim wyborcom nasyłają na gawrony i towarzyszące im kawki, sokolników. Czy to jest słuszne? Gawrony i inne ptaki krukowate chętnie oczyszczają nasze miasta z wyrzucanych przez nas resztek pokarmu. Nie będzie ich, będą robić to myszy i szczury. Czy tego chcemy?

Populacja gawronów w Polsce jest szacowana na 250-310 tysięcy par lęgowych. Niestety ich trend cechuje umiarkowany spadek. Rocznie ginie 4% gawronów, co zdaniem „Trendów liczebności ptaków w Polsce” kwalifikuje gatunek „jako bliski zagrożenia wyginięciem”.

Pewnie za taki stan rzeczy najwięcej winy ponoszą zmiany klimatyczne. Myślę jednak, że pan ze ściereczką i czystą wodą myjący rankiem parkowe ławeczki byłby przez gawrony milej widziany niż wspomniani już sokolnicy.

Gawron, fot. Kamil Wilkos

2 komentarze

    • Marek Pióro

      Szanuję prawa autorskie, więc to jest oczywiste, że podam źródło. A zdrowie popijam… Duchem Puszczy, Adam mi go załatwił i trzymam w barku jak jaką relikwię (choć tych chyba się nie piło 😉 ). Miałem jeszcze szkocką z pardwą ale (się skoń…) odleciała 🙂
      Dziękuję i pozdrawiam!

Leave a Reply

%d bloggers like this:

Strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki. Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe. Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do polityki cookies tej strony: https://plamkamazurka.pl/polityka-cookies/. Znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij