Ogólne

Dom ptaków

„Dom ptaków” Evy Meijer jest książką niezwykłą. Jej akcja rozgrywa się na dwóch płaszczyznach. Jedną jest życiorys mało komu znanej obecnie Gwendolen Howard, drugą z nich są opisy kontaktów, jak i też badań z sikorami.

Bohaterka miłość do ptaków ma zaszczepioną od wczesnego dzieciństwa. Wie, dzięki ojcu, jak im pomóc i nie odwróci się gdy ta pomoc jest im potrzebna. Życie Len potoczyło się pewnie inaczej niż marzyć by mogła młoda miłośniczka pierzastych zwierząt. Pomimo, że odniosła w nim spory sukces grając na skrzypcach w jednej z londyńskich orkiestr. W końcu zrywa z wygodnym życiem i ku zaskoczeniu znajomych osiada na wsi. Mieszka w domu z tytułowymi ptakami, które przy okazji bada. W końcu robi to co w sercu ma zapisane.

Kocham ptaki, więc sądzę, że dobrze rozumiem decyzję Gwendolen. Nie mogąc się w pełni realizować wśród ludzi, robi to z jak się okaże z największą miłością życia, z ptakami. A przede wszystkim z, wydawałoby się banalnymi, bogatkami. Czytając „Dom ptaków” rewidowałem swoje spojrzenie na te piękne i jakże pożyteczne z naszego punktu widzenia, sikory. Czytając zastanawiałem się też jakie zdanie mogą mieć o Howard współcześni ornitolodzy, wszak ona należała do prekursorów nowoczesnej ornitologii.

Należałoby podziękować Evie Meijer za przypomnienie nam sylwetki Gvendolen Howard. Ta swojego rodzaju Tańcząca z bogatkami nie zasłużyła na to by zniknąć w czeluściach zapomnienia.

Eva Meijer „Dom ptaków” Wydawnictwo Marginesy 2020

„Dom ptaków” długo w sercu będę nosił też z innego powodu. Zadebiutowałem w niej jako autor blurba. Bardzo się cieszę, że mogłem pisać dobre słowa o książce, którą czytałem z zachwytem

6 komentarzy

    • Marek Pióro

      Zarabiam w pracy, z książek i spotkań. Na blogu nie, więc proszę mi tu niczego nie imputować. A jeśli blog „nuży”, to ja do niego nie zmuszam.
      Pozdrawiam.

      • Marek Pióro

        Dzikie miasto, posty o książkach tutaj są od niemal zawsze i nieco dziwią mnie co niektóre komentarze. Oczywiście będę robił dalej to co uważam za słuszne. Drogiemu czytelnikowi i jego opinii wyjaśniłbym, że to jest mój blog, ale nie mam na to czasu. Po prostu 🙂
        PS. Następną omówioną pozycją będzie obiecujące „Pies jest miłością” Cliva Wynne’ego 😉

Leave a Reply

%d bloggers like this:

Strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki. Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe. Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do polityki cookies tej strony: https://plamkamazurka.pl/polityka-cookies/. Znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij