Ogólne

Szukając zimorodka

To musiało się udać, choć pogoda usiłowała popsuć szyki. Wiało, było ponuro… Ale okazało się, że pogoda jaką mieli uczestnicy spaceru w sercach zwyciężyła.

Zanim ruszyliśmy pani Ania, nasza nieoceniona organizatorka, zarządziła konkurs dla najmłodszych. Pytania dotyczyły oczywiście ptaków, nie były trudne, toteż młodzi uczestnicy zaczęli marsz w dobrych humorach.

Pierwszym ptakiem spaceru była sójka. A nawet cztery sójki. Zaraz po tym rozchocona nagrodami młodsza młodzież znalazła… norę bobra! Chyba nieczynną, ale nie sprawdzaliśmy. Jeśli w niej był gospodarz, miał prawo do spokoju. Kilka minut po tym pokazał się na chwilę zimorodek. Na bardzo krótką chwilę. Raptem na 2-4 sekundy i widziało go tylko kilka osób. Wiadomo, gwiazda spaceru.

Ptaki dopisały. Ale zanim zacznę opowiadać co działo się dalej, zdanie jeszcze o dzieciach, bo w końcu to w nich przyszłość naszych ptaków. Podziwiałem ich temperamenty. Gotowi byli przechodzić przez powaloną w poprzek Samy brzozę. Zdobywali ambonę, na której było ptasie gniazdo. No i bardzo ucieszyli się na widok stada jeleni.

Ptaki tego dnia zbyt mocno, zapewne ze względu na wspomniany wiatr, nie dopisały. Na swoim miejscu były trznadle. W brawurowym locie pojawił się (chyba) krogulec, mylnie wzięty przeze mnie za pustułkę. Z wszystkich gatunków najbardziej dopisały trzy razy raczące nas klangorem żurawie.

Poza tym dopisały bogatki. Był też chyba srokosz. Błysną na chwilę Emilowi i tyle go widziano. Na koniec, dla wybranych, był bielik i kanie rude. Ja wśród nich się nie załapałem, ale i bez tego byłem szczęśliwy. Jakie były powody do owego szczęścia? Mimo niesprzyjającej pogody było nas 28 osób! Nie spodziewałem się tego. Słuchać zachwytów nad pięknem „mojej” okolicy też cieszyło. Świadczyło, że wybrałem dobrą trasę. Połowa uczestników chce jechać do Słońska. No i na koniec, nie wiedzieć czemu, zebrałem brawa. Dostałem też dwie piękne książki.

Wnioski? Już w tej chwili z panią Magdą, naszą bibliotekarką, szykujemy się do pierwszej w Obrzycku Nocy Sów. Przymierzamy się też do następnego spaceru, którego celem będą obserwacje ptaków. Jeśli na drugi spacer przyjdzie równie wiele osób co w sobotę, to następne co zrobimy, to stworzymy koło ornitologiczne. W końcu!

Zdjęcia dzięki uprzejmości Dariusza.

Zanim pójdziemy konkurs. Co my wiemy o ptakach
I tak wszyscy się nie zmieściliśmy

Dodaj komentarz

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij