Ogólne

Dobra pora na spotkanie ze strzyżykiem

Zima, nawet tak nieudana jak obecna, jest chyba najlepszą porą do spotkań ze strzyżykami. Bo wiosną czy latem, gdy siedzi w gąszczu roślin lub w zakamarkach wywrotów, to jest bardzo trudno go wypatrzyć. Co innego jest teraz, gdy spacerujemy z Fredem nad brzegiem Warty. Ubiegłoroczne, uschnięte pędy trzcin rosnące na brzegu rzeki zdają się być ulubionym miejscem tych maleńkich… jaskiniowców. Pozwoliłem sobie tak nazwać te wdzięczne kruszyny tylko z powodu ich naukowej nazwy Troglodyes troglodytes.

Dla osób mówiących, że małe jest piękne, mam dobrą dobrą wiadomość. Strzyżyk jest licznym ptakiem, jego populacja oscyluje w granicach 590-870 tysięcy par lęgowych. Dla malucha nastały dobre czasy i jego liczebność, pomimo corocznych wahań, umiarkowanie wzrasta. Najszybciej spotkamy go na Pomorzu, Mazurach i w Beskidach, czyli tam gdzie jest sporo różnorodnych lasów porastających mocniej ukształtowane tereny.

Teraz już wiecie dlaczego lubię chodzić nad zimową Wartę. A spotkania nad nią ze strzyżykami wydają mi się być coraz częstsze.

Strzyżyk, fot. Cezary Korkosz www.cezarykorkosz.pl

Dodaj komentarz

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij