Ogólne

Ile jest warte życie wróbla

Jeśli ktoś nie ma pomysłu co kupić miłośnikowi ptaków, albo sam chciałby sprawić jakiemuś ptasiarzowi dobry prezent, to ja przypomnę „Jej wysokość GĘŚ” Jacka Karczewskiego. Poprosiłem wczoraj Jacka o możliwość umieszczenia na „Plamce mazurka” jednego akapitu z jego książki i oto on

Nie oznacza to, że wróble mogą dziś się czuć w Chinach bezpieczne. Według danych oficjalnych tylko w belgijskich portach i tylko w latach 90. rozładowywano rocznie około 6 milionów mrożonych wróbli eksportowanych z Chin do krajów południowej Europy. Dzisiaj, gdy przepisy unijne zabraniają zabijania chronionych gatunków i handlu nimi, cały proceder zszedł do podziemia, co oznacza, że… nie dysponujemy już żadnymi statystykami. Możemy się jedynie domyślać skali problemu, gdy celnikom udaje się czasami przechwycić kolejny nielegalny transport z martwymi ptakami – na przykład ten adresowany do Włoch, a zdemaskowany w porcie w Rotterdamie. Prawie 2 miniony ptaków! Holendrzy też nie są bez winy. 14 listopada 2005 roku też zabili wróbla. Jednego, ale z premedytacją. Bogu ducha winny ptak wpadł do gigantycznej hali w Leuewarden, gdzie przygotowywano się do pobicia rekordu świata w domino. Ponad 4 miliony ustawionych w rzędach kloców czekały, aż ktoś popchnie ten pierwszy. I w tym momencie wleciał on! Wróbel jak to wróbel, ludzki ptak, nawet w największej hali czuje się jak u siebie. A że jak wiemy, latać długo nie lubi, a nawet nie powinien, po małej rundce w powietrzu wylądował na jednym z elementów rekordowej układanki, kładąc kolejne 23 tysiące kolejnych. To się nazywa efekt domina! Mógł być jeszcze bardziej spektakularny, ale wcześniej udało się w odpowiednim miejscu założyć blokadę. Organizatorzy okazali się nie mieć ani poczucia humoru, ani serca. Gdy nie udało im się ptaka schwytać, kazali go zastrzelić. Sekcja wykazała, że była to roczna samiczka. Pomimo oficjalnie wyrażonego żalu ekipę ukarano grzywną w wysokości 200 euro za zabicie przedstawiciela chronionego gatunku. Cała sprawa odbiła się szerokim echem nie tylko w holenderskich mediach. Czy rozrywkowe show jest cenniejsze od życia ptaka? Bohaterkę tamtych wydarzeń, która przeszła do historii jako Domino Wróbel, do dziś można oglądać w Muzeum Historii Naturalnej w Rotterdamie. Siedzi na klocku domino. Cicha i nieruchoma, przeczy całej wróblowej naturze.

Jak wam ta historia się podoba? Bo mną wstrząsnęła. Podobnie jak geneza nazwy głuptaka. Jeśli głuptaki są głupie, to my jesteśmy chyba cynicznymi mordercami. Na szczęście nie wszystkie ptasie opowieści Jacka są tak ciężkie. Przy innych się bawimy, Lub zapominamy o całym Bożym świecie. Robimy to, bo Jacek potrafi w fascynujący sposób opowiadać.

A jeśli chodzi o sytuację samego wróbla w Polsce chodzi, to powtórzę dobrą wiadomość. W latach 2012 – 2016 jego liczebność nie tylko, że przestała spadać, ale nawet wzrosła. Pewnie spory wpływ na to miały łagodne zimy. Obecnie wróblą populację w naszym kraju szacuje się na 5,7 – 6,9 miliona par lęgowych.

Wróbel, fot. Piotr Górny http://www.piotr-gorny.pl

4 komentarze

Odpowiedz na „MagdaAnuluj pisanie odpowiedzi

%d bloggers like this:

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij