Ogólne

Święty Hubert

Kiedyś, jak będę miał dużo czasu, napiszę coś o świętych i nie tylko nich i o ich ptakach. Napiszę o świętym Franciszku i turkawkach, o świętych którzy pomodliwszy się nad pieczonymi ptakami przywracali ich do życia. Na pewno nie zapomnę o świętym Pawle którego dokarmiał kruk, i o świętym Marcinie, który po zżarciu całej gęsi wyzionął ducha. Skoro w tej pracy będą nie tylko święci, to wspomnę o ptasiarzach z naszych ojczystych stron. O Mieszku II Otyłym, który opuścił ten padół łez po zjedzeniu 15 kurczaków i wypiciu morza wina. Rekord jego próbował pobić inny Piastowicz. Bolesław III Rozrzutny poradził sobie zaledwie z 13 kurczakami i kilkoma litrami wina i piwa i poszedł śladem śladem prędzej wymienionego księcia.

Jak zapewne drogi czytelniku wiesz, że nasz drogi dzisiejszy imiennik był zapalonym myśliwym. Bardzo zapalonym. Do tego stopnia, że w Wielki Piątek usiłował zabić białego jelenia. Legenda mówi, że powstrzymał się przed tym dopiero na głos Stwórcy, Hubert, myślę, że można tak w skrócie powiedzieć, nawrócił się, przestał zabijać zwierzęta, został zakonnikiem, biskupem, a po śmierci nawet i świętym.

Tu post bym już zakończył, gdyby nie małe ale. Gdyby nie małe pytanie. No bo zobaczcie. Facet został uznany za świętego dzięki temu, że się ustatkował. Między innymi dlatego, że przestał zabijać zwierzęta. Jakim cudem taki został patronem tych co zabijają dalej?

5 komentarzy

  • Avatar

    gregg

    Od dłuższego czasu przebywam w szpitalu, w domu, bądź na rehabilitacji – więc mam dużo czasu, między innymi na telewizję.
    Przed chwilą (wpis na gorąco), biegając pilotem po kanałach telewizyjnych, natknąłem się na jakiś odcinek serialu o tytule „Zew natury”, na telewizji TRWAM – obejrzałem kawałek – no bo mnie zaintrygowało czy wielebny Rydzyk będzie na swoim kanale wielbił myśliwych, czy ich ganił….
    Noooo – niestety – to pierwsze.
    Widziałem taki obrazek jak prowadzący (też ze strzelbą) pochwalił młodszego kolegę za odstrzelonego pierwszego w swoim życiu dzika oraz obrazek jak uczcił śmierć (czy zakończone przed momentem życie??) dzika, kładąc na nim gałązki z igliwiem….
    Amen.
    Na chwałę Boga??????????????????????????????
    ps. Przepraszam Cię Marek za taki wpis na Twoim blogu – ale emocje mi tak zagrały, że musiałem te parę zdań napisać (starałem się to zrobić jak najdelikatniej).
    W razie czego – usuń to…
    gregg

  • Avatar

    gregg

    Może Ci co go zrobili świętym, chcieli dobrze? – może mieli nadzieję, że inni myśliwi pójdą w jego ślady…….
    Tyle tylko, że wydaje mi się, że mało który myśliwy wie co zrobił ten jego „Hubertus” – a ci co wiedzą, siedzą cicho żeby, broń Boże, nikt się nie dowiedział… :)))

Dodaj komentarz

%d bloggers like this:

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij