Ogólne

Świat wilków oczami Marcina

Marcina Kostrzyńskiego zobaczyłem po raz pierwszy, jakieś dwadzieścia lat temu, w przyrodnicznym serialu „Animals” prowadzonym przez Ewę Banaszkiewicz. Nie zapomnę swojego zdumienia scenerią owego odcinka. Marcin zaprosił ekipę programu do swojego domku w lesie gdzie gospodarzami na podwórzu były dziki i jelenie. Zwierzęta były zainteresowane Marcinem, a ekipę telewizyjną jakoś tolerowały. Przez wiele lat nie miałem pojęcia: jak doszło do takiego zbliżenia dzikich w końcu zwierząt z człowiekiem.

Następnym programem telewizyjnym w którym mogłem podziwiać naszego dzisiejszego bohatera była „Dzika Polska”. Marcin chodził z Tomaszem Kłosowskim po najciekawszych zakamarkach naszego kraju i wraz z przyrodnikami prezentowali nam zwierzęta. Nie ukrywam, że obydwa programy podobały mi się bardzo i wspominam je obecnie z wielkim sentymentem.

Następne spotkanie nastąpiło już w realu. Marcin, podobnie jak między innymi ja, był zaproszony na festiwal „Przyroda Warta Poznania”. Nie ukrywam, że zrobił na mnie dobre wrażenie. Facet odniósł sukces w tym co robi, ale jest spokojny, nie zadziera nosa. Jednym słowem jest w porządku. Bardzo cenię sobie takie coś u ludzi.

Marcin został zaproszony na „Przyrodę Wartą Poznania” zapewne przez swoje filmy. Podczas swojego wystąpienia prezentował je, no i komentował. W trakcie prezentacji nastąpiło w nim przeobrażenie. W cichym i spokojnym człowieku obudził się showman, mistrz. W trakcie jego show widownia rżała jak stado koni. Chłonęła nauki Marcina w salwach śmiechu. Śmiejąc się dowiedzieliśmy, że dzik nie jest taki dziki i zły, a wilk krwiożerczy. Nagle we wszystkich nas obudziła się wielka sympatia do tych zwierząt.

Marcina, wraz z jego filmikami, podziwiałem jeszcze dwukrotnie na żywo. Raz w Słońsku, raz w Miasteczku Krajeńskim. Na obu imprezach bawiłem się wybornie. Jeśli będzie on kiedykolwiek, to na jego wystąpienie wybiorę się nie ociągając. I was do tego też namawiam. Poznacie niesamowitego człowieka, i pokochacie zwierzęta. A o to w życiu przecież też bardzo chodzi.

Na koniec dobra wiadomość. Marcin Kostrzyński w ubiegłym roku wydał w Świecie Książki swoją książkę. Jego „Gawędy o wilkach i innych zwierzętach” ma spory ładunek edukacyjno wychowawczy. Kto ją przeczyta ten na pewno zrozumie, że nie taki groźny jest ten wilk, jak go myśliwi malują. Świat wilków pokazany oczyma Marcina Kostrzyńskiego pokazuje nam te zwierzęta w zupełnie innym świetle. W dobie, gdy od kilku lat trwa medialna nagonka na te zwierzęta, „Gawędy o wilkach i innych zwierzętach” staje się bardzo ważną pozycją.

2 komentarze

  • Avatar

    Beata

    Gawędy o wilkach i innych zwierzętach jest fenomenalna. Czyta się jednym tchem, aż chciało by się być w realu z Panem Marcinem. Gorąco polecam

    • Marek Pióro

      Marek Pióro

      Ja natomiast polecam wziąć udział w Spotkaniu prowadzonym przez Marcina. Bo jeśli książka jest dobra, to Spotkania autorskie nie da się inaczej określić jak show na najwyższym poziomie. Jest to fenomenalna nauka miłości przyrody przez… śmiech 😉

Dodaj komentarz

%d bloggers like this:

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij