Ogólne

Na Spotkaniu niezapomnianym na Krajnie

Ptaki od dawna dają mi wiele. Jednym z ich darów jest poznawanie wielu fantastycznych ludzi. Nie pokuszę się tu o sporządzenie listy, bo byłaby bardzo długa. No i nie chciałbym przy tym nikogo pominąć.

Martę Konek, obecną dyrektorkę Gminnego Domu Kultury w Miasteczku Krajeńskim poznałem ponad 10 lat temu. Zwróciła moją uwagę fajnym tekstem o bocianie. Więc zaprosiłem ją na Zlot Obywateli Rzeczpospolitej Ptasiej, gdzie polubiliśmy ją całym naszym towarzystwem. Marta jest cudowną osobą, która asertywność zostawia za rogiem. Wtedy inni dość często wchodzą jej na głowę, a ona nie potrafi przed tym się obronić.

Marta była jedną z bardzo nielicznych osób, które potrafiły mi dodać otuchy gdy byłem na wąskiej drodze do zostania autorem. Jakoś potrafiła, choć na chwilę, oddalić moje wątpliwości związane z pisaniem. Nikogo więc nie zdziwi, że jest dla mnie ważną osobą.

Marta Konek jest świetną organizatorką imprez. Już kilka lat temu byliśmy u niej na Naturalisku w Łobżenicy. Impreza była świetna, ale niestety skutecznie torpedowana przez ówczesnych włodarzy grodu nad Łobżonką. Obecną imprezę wspierała wójt Miasteczka Krajeńskiego, więc „Spotkania niezapomniane na Krajnie” wypaliły doskonale.

Imprezę rozpoczęli Rafał Śniegocki (dyrektor Wielkopolskich Parków Krajobrazowych) z Kornelią Kniołą. Wierzę, że coś ze znajomości z nimi wyjdzie dla „Plamki mazurka” dobrego. Po nich przyszedł czas na mnie. Mimo sprawiających mi psikusa okularów starałem się wyjawić, że ptaki będące na stronach kart ksiąg i w internecie, są również zjawiskowe. Po mnie był niesamowity człowiek, Marcin Kostrzyński. Salwy beztroskiego śmiechu towarzyszyły od samego początku do zakończenia jego wykładu. Po Marcinie odbył wykład dyrektor Nadnoteckiego Instytutu Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Pile, dr Paweł Owsiany.

W jednej ręce ściągawka (zawsze chcę wystąpić jak najlepiej), w drugiej nielubiany przeze mnie mikrofon. Na dodatek tego spadające mi na nosie okulary, do których zabrakło mi trzeciej ręki, fot. Monika Pietraszko

Imprezie towarzyszyły warsztaty i wycieczki przyrodnicze, diaporama przedstawiająca piękno doliny Noteci nad którą położone jest Miasteczko Krajeńskie i koncert Tomasza Wachnowskiego.

Wrażenia? Wspaniałe. Ci co mogli, a nie przybyli niech żałują. I niech pamiętają o tym w przyszłym roku jeśli „Spotkania niezapomniane w Krajnie” ponownie się odbędą. Minusy? Jeden, rozmawiałem już o nim z Martą. Brak przerw na rozmowy kuluarowe. Przez to nie wyjaśniłem marszałkowi województwa wielkopolskiego w czym on mógłby pomóc ptakom. Ale, mam nadzieję, że co ma wisieć nie utonie.

Przerwy przerwami, ale jak ktoś chciał z kimś pogadać, to w końcu sam sobie taką przerwę zrobić mógł, fot. Marta Konek

Dodaj komentarz

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij