Ogólne

Ludzie zwierzętom gotują ten los

Książkę Marca Bekoffa „Manifest zwierząt” czytało mi się ciężko, co jest zupełnie zrozumiałe, gdyż los zwierząt w XXI wieku jest chyba jeszcze bardziej ciężki.

Tak, nasze czasy, pozornie humanitarne, są wyjątkowo okrutne dla zwierząt. Cierpienia jakie są im zadawane w ośrodkach hodowli przemysłowej (fermy zwierząt przeznaczonych do konsumpcji i futerkowych), w laboratoriach, a także w cyrkach i ogrodach zoologicznych. A takich instytucji dręczących zwierzęta jest więcej. Zwierzęta nie mają też spokoju w swoim, z roku na rok kurczącym się, środowisku naturalnym. Tu pojawiają się myśliwi. Część z nich uważa zadawanie śmierci zwierzętom za relaks, część poluje dla trofeów.

Część z myśliwych poluje jednak dla mięsa i ich niemalże byłbym skłonny zrozumieć. Nie muszą chcieć mięsa ze zwierząt z ferm z powodów zdrowotnych jak i ideologicznych. Zwierzęta, zanim zostaną zabite i przerobione na kotlety, są faszerowane antybiotykami. Cierpią katusze. My, kupując wspomniane kotlety (ze świnek, krówek czy drobiu) biernie przyczyniamy się do ich cierpień. I na dodatek tego spożywamy je.

Cierpienie zwierząt jest skrzętnie ukrywane przed naszym wzrokiem. Zwierzęta nie mają żadnych szans na zmianę swojego położenia. Za to my tak. Myśliwy, podobnie jak my, nie musi jeść mięsa. Może też ograniczyć jego zjadanie. Nie musimy chodzić do cyrków i ogrodów zoologicznych. Co było „dobre” setki lat temu nie musi zdawać egzaminów w czasach obecnych

„Manifest zwierząt” wstrząsnął mną. Mam nadzieję, że coś z tego powstanie. Jestem minitrybikiem w wielomiliardowym urządzeniu które opanowało tą planetę. Staję się nim dojrzałym. Myślę, że im więcej na Ziemi będzie tych minitrybików dojrzałych, tym lepiej będzie dla zwierząt, które mają to nieszczęście zamieszkiwać wspólnie z nami tą samą planetę.

Uważam, że „Manifest zwierząt” powinno przeczytać każde z nas. Osoby wrażliwe na los zwierząt, jak i te, które są na to obojętne. Im więcej osób pozna treść tej książki, tym lepiej będzie zwierzętom. A przy okazji nam samym również.

Tłumaczem, wydawcą, redaktorem prowadzącym „Manifestu zwierząt” jest Adam Pluszka. Przyznam, że akurat to wcale mnie nie dziwi, bo komu jak komu, ale jemu los zwierząt wyjątkowo mocno na sercu leży. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Marginesy.

2 komentarze

  • Avatar

    gregg

    Ten temat jest jednym z najtrudniejszych, które poruszasz.
    Tak naprawdę – to każdy z nas ma w tym „całym procederze” jakiś udział.
    Zwierzęta, jako słabsze, nie mają z nami szans – niestety.
    Panoszymy się niemiłosiernie – a przecież nasza planeta to także ich planeta.
    W tym temacie – niestety – jestem pesymistą.
    Czarno widzę przyszłość zwierząt i (przez to) czarno widzę przyszłość gatunku ludzkiego….
    Temat rzeka….

Dodaj komentarz

%d bloggers like this:

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij