Ogólne

Myśliwi i wilki

Kiedyś, w co trudno mi teraz uwierzyć, podobno myśliwy to był gość. Taki z którym konie można byłoby kraść, pójść na jabłka do sadu proboszcza i zrobić niemal wszystko. Podobno dawny myśliwy dbał o przyrodę, przestrzegał obowiązujących regulaminów.

Obecny myśliwy kojarzy mi się z menelem. Gotowym zabić będącą ściśle chronioną cyrankę czy krakwę. Albo wilka. A nawet rysia. Wielu porządnych, etycznych myśliwych żachnie się i powie, że robią to tylko tak zwani nieetyczni myśliwi. Może i tak jest. Ale jestem ciekawy ilu tych etycznych zna kłusowników z Polskiego Związku Łowieckiego i palcem ich nie wskaże?

Na wilki ostatnio trwa nagonka od wielu miesięcy. Celuje tutaj prasa lokalna. Zdaniem co niektórych periodyków to lokalnie wilk pod każdym niemal krzakiem się czai. Jednym z takich regionów jest zapewne powiat szczecinecki. Myślę, że gdybym tam mieszkał, to czytając gazety, bałbym się wychodzić z domu. Nie ukrywam, że moja „Gazeta Szamotulska” też do ogólnopolskiej nagonki na wilki dołączyła. Jakby nie zauważając faktu, że w ostatnich latach nie było wśród ludzi ofiar wilków. Czego o myśliwych tego samego powiedzieć się nie da.

Jak już wspomniałem kiedyś podobno myśliwy to był gość. Dla mnie coraz częściej kojarzy się on jednak z menelem chlejącym wódkę z lufy, który (czy aby nie w wódczanym amoku) myli własną żonę, kolegę czy Bogu ducha winnego rolnika z dzikiem. Chyba sami rozumiecie, że człowieka z dzikiem to jednak trudno pomylić. Następny kadr z myśliwym to widok oprawcy nagrywający rannego dzika, którego najpierw poszczuł psami. I to nie są, niestety, moje insynuacje, ale przegląd prasy i internetu.

14 sierpnia w okolicach Kluczborka zabito sławnego w swoim czasie Miko, 12 września Kosego (więcej szczegółów poznamy w poście Stowarzyszenia dla natury Wilk). Zapewne o śmierci tych wilków byśmy nigdy nie usłyszeli gdyby nie wyposażone były one w obroże telemetryczne pozwalające poznawać obyczaje tych szlachetnych zwierząt. I ten fakt pozwala nam domyślać się, że kłusowanie na wilki przez członków Polskiego Związku Myśliwskiego czasami może mieć znacznie szerszy proceder. Taki szczyt góry lodowej…

Uczono nas w dzieciństwie, że wilk jest złym zwierzęciem. Taką wręcz bestią, która jednak w ostatnich dziesięcioleciach nikogo nie zabiła. Ale za to myśliwy uchodził za gościa. Którego pomyłki czasami jednak drogo ludzi kosztują.

Wilk zapewne milutkim zwierzęciem nie jest. Ma jednak to wielkie nieszczęście, że razem z nami zajmuje tą samą czasoprzestrzeń. A myśliwy? No cóż, jak widzimy coraz częściej udaje mu się łamać prawo i uchodzić przed sprawiedliwością.

Wilk w obiektywie Marcina Kostrzyńskiego

1 komentarz

Dodaj komentarz

%d bloggers like this:

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij