Ogólne

Nazwisko zobowiązuje! Zwłaszcza tak bardzo ptasie…

Dostałem tekst od profesora Piotra Tryjanowskiego dotyczący mojej książki „Plamka mazurka”. Jako, że bardzo tekst ów mi się spodobał, to pozwalam go sobie zacytować w całości:

***

„Pomysł na powyższy tytuł to intelektualna pamiątka z jakiejś, bardzo dawnej, konferencji. Prowadzący obrady zaczął się głośno zastanawiać, dlaczego wśród ornitologów i miłośników ptaków jest tak wielu o ptasio brzmiących nazwiskach. Zerknijmy tylko na krajowe podwórko. No i kogóż my tu mamy. Całe stadko, przywołuję z pamięci: Krogulec, Mazurek, Kania, Dudek oraz polskie warianty ptasich nazwisk: Sokołowski, Czaplicki, Gawroński, Grzywaczewski, Czajkowski, Ptaszyk. Pewnie jak bym się chwilkę zastanowił przypomniałbym sobie i innych.

Jest wreszcie i Marek Pióro, dzielnie wojujący piórem, właśnie w ptasiej sprawie. Nazwisko wszak zobowiązuje! Pisze bloga, o ostatnio nawet artykuły prasowe i książki. Właśnie nawiązując do nazwy własnego, popularnego bloga, wydał ostatnio książkę Plamka mazurka. Nazwałbym ją pogaduszkami o ptakach. Lekko podane, ciekawe historyjki. Zaskakuje tytułowy wróbel polny, z piękną czekoladową czapeczką i plamką na policzku. Gatunek inspirujący artystów, co zresztą nieco przypomina okładka książki, nie wiem czy świadomie czy nie, nawiązując do japońskiej tradycji malarskiej. Specjalnie powołuję to skojarzenie, bowiem mazurek szeroko trafił do kultury Japonii. W Kraju Kwitnącej Wiśni ma status nieporównywalny z żadnym innym gatunkiem. Więcej o tym napisałem tutaj.

Dzięki Markowi Pióro chciałoby się napisać, że mazurek trafia pod polskie strzechy. Gwoli prawdy on tam był i jest (jeśli jeszcze gdzieś się piękne trzcinowe dachy ostały), a raczej dociera do wielkomiejskiego czytelnika. Spragnionego kontaktu z naturą. I świetnie!

Z wiejskich ptasich towarzyszy znalazło się także miejsce dla paru innych gatunków. Bocian biały, czajka, derkacz, drop, jaskółka, kraska, kukułka, pójdźka, przepiórka… Uff. Jest jeszcze nieco, a i te, które wybrałem to na zasadzie – pewnie każdy o nich słyszał. Nawet jeśli tak, to z książki Marka dowiecie się nowych rzeczy. Zaskoczeniem będzie jak często ptasie wątki pojawiają się w kulturze, mitologii, religii i zabobonach. Ptaki są po prostu wszędzie. Lubię takie przeplatane życiem ptasie historie. Zaś z Markiem do tego stopnia polubiliśmy własne ornitologiczne perspektywy, że planujemy nawet nagrywanie vloga o ptakach – kliknij tutaj.

Teraz jak już się tym faktem pochwaliłem, to pewnie trzeba będzie naprawdę to zrobić. W światku pełnym zazdrości, wyścigu o palmę pierwszeństwa, niezauważaniu rzeczy napisanych przez innych jestem Markowi też wdzięczny za nawiązywanie do moich książek, czasem w odlotowych kontekstach – sami Państwo zobaczcie:

Rozum z ptakami odlatuje

Chrupiąc sroczkę, czyli wino i ptaki Piotra Tryjanowskiego

I ty możesz zostać obserwatorem ptaków

I już zupełnie na zakończenie, powróćmy jeszcze na chwilkę do Plamki mazurka. Na prośbę wydawnictwa Marginesy napisałem króciutką opinię. Została wykorzystana na okładce, jak i w reklamach książki. Pozwalam ją sobie w całości przytoczyć:

Mazurek ma plamkę, srokosz maskę Zorro, a czapla biała przepiękne i przeklęte pióra. Kwiczoł przeprowadza zbiorowe ataki na intruzów, jerzyk śmiga między blokami, skowronek zainspirował Williama Szekspira i Wincentego Pola. Wszystkie te gatunki zobaczysz – w odpowiednim czasie rzecz jasna – tuż za miastem. Każdy z nich jest inny, ale wszystkie nasze. Po prostu mają to coś. Urzeka w nich piękno i wolność.

Uwaga po lekturze książki Marka Pióro, ptasi przyjaciele stają się jeszcze bliżsi!

Właśnie tak!


Autor: prof. Piotr Tryjanowski
Dyrektor Instytutu Zoologii w Poznaniu; zajmuje się funkcjonowanie krajobrazu rolniczego. Bada przede wszystkim ptaki, płazy i ssaki. Szczególnie zainteresowany interakcjami zwierząt dzikich i udomowionych. Miłośnik tradycyjnego pasterstwa, owiec, serów i win Środkowej Europy.

Wyślij email   Wszystkie artykuły autora
Najnowsze artykuły autora:
Nocne zbiory oliwek zabijają miliony ptaków!
Drzewostan słowiański
Pusta Planeta: gdzie się podziali wszyscy ludzie?
Znaczenie starych tradycyjnych sadów dla ptaków

4 komentarze

  • Avatar

    Kopciuszek

    Ale w granicach miast są też mało miejskie tereny 🙂
    Są lasy, są tereny rolnicze. No i u nas są Pola Irygacyjne, a tam skowronków zatrzęsienie, dzierzb nie brakuje (są i srokosze) i w ogóle mało miejsko, a bardzo ptasio jest 🙂

  • Avatar

    Kopciuszek

    „Wszystkie te gatunki zobaczysz – w odpowiednim czasie rzecz jasna – tuż za miastem.”

    Profesor trochę przesadził… wszystkie można w granicach miasta spotkać 🙂

    • Avatar

      krogulec14

      Pewnie można by było polemizować 😉 No bo jednak srokosz czy skowronek są gatunkami krajobrazu rolniczego, a czapla biała woli bardziej mokre biotopy od typowo miejskiego. Ale oczywiście, przy jakimś tam szczęściu, w mieście też je zobaczymy.
      Pomimo tego też namawiam do tego żeby czasami opuścić miasto do obserwacji ptaków. Widok szybującej kani (rudej czy czarnej, – obojętne) to nagrodzi 🙂

Dodaj komentarz

%d bloggers like this:

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij