Ogólne

Wszędzie je znajdę

Przeczytałem piękną i mądrą książkę Dave Goulsona zatytułowaną „Łąka”. Książka ta została wydana przez Wydawnictwo Marginesy, znajduje się w mojej ulubionej serii EKO. Niebawem postaram się napisać recenzję, ale dziś chciałbym zaprezentować Wam z niej dwa króciutkie fragmenty:
„Jestem dziś niezbyt przytomny: żołędnice przez pół nocy nie dawały mi spać. Wyruszając, zauważyłem małą sowę przycupniętą w gałęziach martwych wiązów. To chyba jej charakterystyczne pohukiwanie przez kilka ostatnich dni walczyło o lepsze z gniewnymi okrzykami żołędnic.”
„Wstałem dziś wcześnie; kiedy wychodziłem, mgła jeszcze się nie podniosła, a gdy biegłem podjazdem, jedna z mieszkających w oborze sów – wspaniałe nieziemskie zwierzę – przeleciała obok mnie; nie widzieliśmy się do momentu, gdyśmy się prawie zderzyli.”
Nie ukrywam, że w tym skąpym nieco opisie małej sowy doszukuję się… a jakże, pójdźki! Zaczynam się bać, że wszędzie je znajdę. Nawet w lodówce!
Nie tylko sów jako dzikich lokatorów, ale także hałaśliwych żołędnic i spokojniejszych popielic też autorowi zazdroszczę.
Dave Goulson „Łąka” /przekład Karolina Iwaszkiewicz/, Wydawnictwo Marginesy (seria EKO) 2018
 
29595536_1682320061821074_5839778834181918910_n
 
Pójdźka, fot. Robert Komorowski

Dodaj komentarz

Strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki. Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe. Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do polityki cookies tej strony: https://plamkamazurka.pl/polityka-cookies/. Znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij