Ogólne

Łabędzi śpiew

Jedna z bajek Ezopa, „Kucharz, gęsi i łabędź”, jest opowieścią o łabędziu, który był hodowany w celu ozdobnym razem z gęsiami, które były, niestety, przeznaczone do celu konsumpcyjnego. Pewnego wieczora właściciel przez pomyłkę wyciągnął łabędzia z myślą o zabiciu go w celu zjedzenia. Ptak czując, że są to jego ostatnie chwile życia pięknie zaśpiewał. I to mu uratowało życie, gdyż hodowca zorientował się w swojej pomyłce…
Który to mógł być łabędź? Łabędź krzykliwy, który zdaniem profesora Jana Sokołowskiego odzywa się melodyjnym, zbliżonym do klangoru żurawia, „ang”, „ang he” i krzykliwym „klklli”? A może łabędź niemy, który syczy i czasem odzywa się cichym „kigiur” oraz „kejor”?
Myślę, że odpowiedź na powyższe pytanie nie jest specjalnie ważna. Ważniejszy jest fakt, że „łabędzi śpiew” przez tysiąclecia zmienił swój sens.
Kiedyś łabędziami nazywano wybitnych twórców literatury. Dzisiaj „łabędzim śpiewem” nazywamy ich ostatnie wielkie utwory. I nie tylko ich. „Łabędzi śpiew” to kres czegoś wielkiego.
Taki bolesny koniec, jaki czujemy wiedząc, że kontynuacji naszego ulubionego dzieła nie będzie. Po prostu.
Niemy? Krzykliwy? To już nieważne. Naprawdę!
 
 28829383_1001585316660897_335352267_n
 
Rysunek Justyna Kierat   https://www.facebook.com/podkresska

Leave a Reply

Strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki. Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe. Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do polityki cookies tej strony: https://plamkamazurka.pl/polityka-cookies/. Znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij