Ogólne

Kruk Wełmiwtiłyn

Kruk Wełmiwtiłyn połknął słońce. Leży, a wokół szaleje zawieja: nie cichnie, bo nie ma słońca.
Ememkut powiedział do swojej córki Klukenewyt:
– Idź do kruka i zawołaj go tu.
Klukenewyt wyszła na ulicę i wsiadła do sań. Dotarła do kruka i mówi:
– Wstawaj, przyszłam do ciebie!
Kruk spytał:
– Kim jesteś?
Kobieta odpowiedziała:
– Jestem Klukenewyt, córka Emumkuta. Chodź ze mną!
A kruk na to:
– Jeszcze czego! Akurat!
A tu ciemno, śnieżyca szaleje jeszcze bardziej.
Klukenewyt wróciła do domu, a ojciec pyta:
– Gdzie jest kruk?
Klukenewyt odpowiada:
– Nie chciał ze mną przyjść. Powiedział: „Jeszcze czego!”
Wtedy Ememkut rzekł do swojej drugiej córki, Inianatyw.
– Uczesz się ładnie i idź do kruka!
Piękna Inianatyw uczesała się, wystroiła, przyszła do kruka i mówi:
– Wstawaj kruku! Starczy tego udawania! Przyszłam po ciebie!
A kruk pyta:
– Kim jesteś?
Kobieta odpowiada:
– Inianytyw.
Kruk Wełwimtiłyn spojrzał na piękną dziewczynę i aż zarechotał z radości:
– Pa-ga-ga!
A słońce wyskoczyło mu z gardła. Na ziemi zrobiło się jasno, zamieć ucichła.
– Niech zawsze będzie słonecznie, niech nigdy nie będzie zawiei – powiedziała dziewczyna.
 
* * *
Źródło: „Bajki północy”, Nasza Księgarnia, Warszawa 1988
 
CK__9405
 
Kruk, fot. Cezary Korkosz   www.cezarykorkosz.pl 

Dodaj komentarz

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij