Ogólne

A kuropatwy coraz mniej

Wyjazd do Krzemieniewa był udany pod wieloma względami. Pod ptasim również. Z zaciekawieniem przyglądałem się podchodom ptaków krukowatych z kwiczołami. Najpierw dobrać się do gniazd próbowały kawki, później wrona. Na koniec pojawił się nawet kruk. Kwiczoły nie wchodziły z agresorami w żadne układy, tylko w imię maksymy mówiącej, że w kupie siła, ich przeganiały.

Najbardziej zadowolony jednak byłem z obserwacji kuropatw.

Kuropatwa już zawsze będzie kojarzyła mi się z pięknym mitem związanym z Dedalem. Perdiks był siostrzeńcem Dedala. I na tyle wybitnym wynalazcą, że znany wuj, ogarnięty szałem zazdrości, zrzucił go ze skały. Perdiksa uratowała Atena, zamieniając go w kuropatwę*.

Jak wiadomo greckie wyrocznie i bogowie takich wzorców nie popierali i na Dedala czekała zasłużona kara, którą po latach był wypadek nieszczęsnego Ikara. Swoją drogą to sporą niesprawiedliwością jest fakt, że my o Dedalu i Ikarze pamiętamy, a o nieszczęsnym Perdiksie zapomnieliśmy?

Kuropatwa już bardzo długo czeka na jakiegoś sensownego ministra środowiska. Od dawna zalicza drastyczny spadek liczebności (w 1973 roku mieliśmy 7 000 000 par lęgowych gatunku, w 1983 roku – 2 500 000 par, w 1995 roku – 480 000 par, w 2006 roku – 450 000 par, w 2012 roku – 190 000 par) a w dalszym ciągu należy do gatunków łownych.

Myśliwi przeprowadzają „program odbudowy zwierzyny drobnej”. Niestety. Dość często bywa on szkodliwy. Osobniki pochodzące z hodowli są nieprzystosowane do życia na wolności. Bardzo często są z odmiennych populacji genetycznych. Krzyżując się z dzikimi osobnikami obniżają ich wartości dostosowawcze. Kuropatwy pochodzące z wsiedleń wykazują zaburzone preferencje siedliskowe. Rzadko osiągające dojrzałość kurki pochodzące z wolier znoszą o jedną trzecią mniej jaj.

Nie tylko myślistwo jest przyczyną spadku populacji kuropatw. Są nimi też przekształcenia w rolnictwie (na przykład zanik remiz), presja drapieżników czy warunki atmosferyczne zimą (chyba wszyscy znamy „Kuropatwy” Chełmońskiego) lub w czasie rozrodu. Coraz rzadziej rozlega się na naszych polach głos tego gatunku, tak pięknie opisany przez Jana Sokołowskiego: 

„Kuropatwa odzywa się w różny sposób. Najdalej rozlega się przeciągłe „dziurrryk” lub „kirrek”, którym ptaki nawołują się, gdy stado zostało rozbite. Tym samym głosem na wiosnę, szczególnie pilnie wcześnie rano i o zachodzie słońca, oznajmia samiec, że teren jest już zajęty. Zrywające się do lotu stado wykrzykuje triptriptrip”. Samica wabi pisklęta delikatnym „gret gret”.” 

* warto wiedzieć, że naukowa nazwa kuropatwy brzmi: Prediks perdiks.

Źródła: Kuczyński L., Chylarecki P., 2012. „Atlas pospolitych ptaków lęgowych Polski. Rozmieszczenie, wybiórczość środowiskowa, trendy.” GIOŚ, Warszawa

Sokołowski J. 1972 „Ptaki ziem polskich” Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa

 0NkpUaYAU4FDA8MHomWyFk7ign3Ke25HSvinaalO

Kuropatwy, fot. Paweł Wrona

Dodaj komentarz

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij