Ogólne

Michał – duli duli skocz przez kij

Kilka dni temu poszedłem z Fredem rozejrzeć się za moczarowymi żabami. W ubiegłym roku byłem mocno zaskoczony, że w moich stronach występują takie rarytasy, w tym roku nie chcę ich przegapić. Swoją drogą to wychodzi na to, że ja jednak tych swoich stron nie doceniam. Po prostu.

Zamiast żab usłyszałem, ze świerków rosnących koło Samy, gila. Na początku XXI wieku ubyło w Polsce około 40% tych uroczych ptaków. Taki spadek populacji kwalifikuje go do uznania za gatunek narażony na wyginięcie w naszym kraju. Wśród przyczyn takiego stanu rzeczy zdaje się być ocieplenie klimatu. Gil wyraźnie unika miejsc suchych i ciepłych. Preferuje niskie temperatury roczne, mroźne zimy, oraz chłodne i mokre pory letnie. 

Czyli lubi coś, czego ostatnio zaczyna u nas brakować.

*          *          *

Jako, że obecny rok na „Plamce mazurka” przemija pod opisem ptasich śpiewów, to zacytuję na początku fragment z „Ptaków polskich” Jana Sokołowskiego. Nie ukrywam, że bardzo lubię interpretacje ptasich śpiewów na ludzką mowę:

„Mimo świetności barw, łatwiej można zauważyć gila za pomocą słuchu niż wzroku. Samiec i samica stale się nawołują, wydając miękki, czule brzmiący ton, który przypomina głuchy świst, jaki powstaje, gdy dmuchamy w otwór klucza. „Głos ten można oddać przez „dju dju”. Śpiew składa się z szeregu skrzypiących i brzęczących tonów, przeplecionych opisanym „dju”. Pieśń nie jest piękna, jednak ptak śpiewa ją tak dobrodusznie i w takim skupieniu, że tym samym sprawia miłe wrażenie. W interpretacji ludowej pieśń brzmi: „Michał – duli duli skocz przez kij”.

„Głosem wabiącym gila jest delikatny, – ten opis znalazłem w „Z lornetką wśród ptaków” – miękki krótki gwizd o jasnej fletowej barwie. Śpiew, który można usłyszeć już w pogodniejsze dni pod koniec zimy, jest bardzo prosty; składa się z kilku dźwięków podobnych do głosu wabiącego, przy czym niektóre z nich brzmią nieco szorstko:

diu diu – wiuu – wiii – diu – wiii – dżż dż

Głos gila jest o wiele miększy, łagodniejszy i bardziej nastrojowy czy melancholijny niż dźwięki wydawane przez inne łuszczaki.”

Opis z Wikipedii utwierdza nas w tym, o czym mówił już profesor Sokołowski. U tego gatunku głos mają nie tylko samce. Śpiewają również samice! „Często pogwizduje: diu, diu, diu lub cicho wyćwierkuje „dy” lub „ryr”. Melodia nie jest głośna. Poza tym u gili występuje nieczęste u innych ptaków zachowanie – śpiewają również samice.”

Po tych barwnych opisach nie pozostaje nic innego, jak wybrać się do lasu. Kto wie, może z gęstej świerczyny dobiegnie nas taki głos?

*          *           *

Źródła: Jan Sokołowski „Ptaki ziem polskich”, Warszawa 1972, Państwowe Wydawnictwo Naukowe

„Z lornetką wśród ptaków”, Warszawa 1979, Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne

UBBiSb2ULEexBk4s8nT2Dk4zCBRt6bNMLAmukLEp

Gil, fot. Łukasz Łukasik   www.lukaszlukasik.pl 

Dodaj komentarz

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij