Ogólne

O myszarni dla sowy

Śnieg niekoniecznie jest tym co sowy lubią. Im większa jego warstwa zalega na ziemi, tym mają większy kłopot. Na stronie Stowarzyszenia Ochrony Sów znalazłem znakomity sposób niesienia tym ptakom w zimowe dni: 

Śnieżna zima z długo utrzymującą się pokrywą śnieżną to ciężki czas próby dla sów. Niektóre gatunki sów potrafią złapać ofiarę w śniegu, co umożliwia im fenomenalny słuch. Potrafią przetrwać dłuższy okres głodówki, a – przy obfitości pokarmu – niekiedy mogą robić zapasy. Być może niektórzy z Was spotkali w budkach lęgowych dla sów czy dziuplach zmarznięte gryzonie – to właśnie sowia lodówka. Ale jak pomóc sowom bytującym w naszym sąsiedztwie? Kiedyś najprostszym rozwiązaniem na wsiach – wręcz naturalnym – było pozostawianie otwartych stodół. Otwierane wrota, okna oraz naturalne otwory w budynkach gospodarczych pozwalały pójdźkom, płomykówkom zarówno przebywać w nich za dnia, ogrzać się, schronić, nocą zaś polować. Stodoły są przecież miejscem, gdzie gryzoni nie brakuje. I to sowy właśnie są najlepszymi sprzymierzeńcami rolników w walce z gryzoniami. Skuteczne, łowne – żaden kot im nie dorówna! Drugi sposób, o którym coraz mniej ludzi pamięta to swego rodzaju „karmniki dla sów”… Mowa o „myszarniach”. Sowy co prawda zjadają martwe, wcześniej upolowane, ale świeżego, ciepłego gryzonia w mroźną noc reklamować nie trzeba. 😉 Takie myszarnie najlepiej zorganizować na otwartym terenie, czy w pobliżu lasu. Odśnieżamy fragment ziemi, wysypujemy suchy pokarm dla gryzoni (ziarno, płatki owsiane, otręby) i przykrywamy go słomą lub sianem. Warto myszarnie zadaszyć, co zabezpieczy ją m.in. przed opadami śniegu i skutkami wahań temperatury (psucie, gnicie pokarmu dla gryzoni). Jeśli w pobliżu nie ma naturalnych czatowni, warto taką zamontować. Wystarczy wbić wysoki palik z kołkiem w kształcie litery „T”. Ptaki będą mogły wówczas polować z zasiadki, nie tracąc przy tym zbędnej energii.
Od tych, którzy fotografują zwierzęta w budach – czatowniach przy wyłożonej wcześniej padlinie lub łapią i obrączkują przy niej ptaki drapieżne, wiemy, że wieczorami takie miejsca odwiedzają też puszczyki czy uszatki. Dobre dla nich zatem i takie miejsce na łowisko.”

Tekst: Ewelina Kurach,   www.sowy.sos.pl

 IMG_4963x900

 
Wylot na łowisko – Płomykówka, fot. Marco Łukawski   www.marcinlikawski.pl

 IMG_2493x900

W stodołach i budynkach gospodarczych łatwiej przetrwać zimę. Jest cieplej, a i jest to świetne łowisko. – Pójdźka, fot. Marcin Łukawski   www.marcinlukawski.pl

Dodaj komentarz

Strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki. Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe. Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do polityki cookies tej strony: https://plamkamazurka.pl/polityka-cookies/. Znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij