Józef Chełmoński

Czajki nad kaczeńcową łąką

To raczej ostatni obraz Józefa Chełmońskiego jaki obejrzymy razem z książką Stanisława Łubieńskiego „Dwanaście srok za ogon”. Nie ukrywam, że trochę  żałuję bo szykowanie wpisów inspirowanych obrazami sprawiało mi sporą frajdę. Przyznaję też, że dzięki tej inspiracji mam zaplanowaną wizytę w Muzeum Narodowym w Poznaniu, gdzie znajduje się piękny obraz tego malarza: „Jastrząb. Pogoda”. 

Ostatni z prezentowanych tu obrazów Józefa Chełmońskiego, „Kaczeńce”, przedstawia nam łąkę. Nie jest to jakaś zwyczajna łąka, jaką zobaczymy w trakcie podróży samochodem. Mamy tu widok, który śmiało mógłby znaleźć się na wystawie zatytułowanej „Świat który zaginął”. Delektujemy piękno, które nas już opuściło, czytamy książkę i nagle trafiamy na uwagę:

„Żółciutka majowa łąka, wielkie, pogodne niebo i „para bocianów wnosząca spokój”, tłumaczy głos w słuchawce. Wystarczy rzut oka na szerokie zaokrąglone skrzydła i krótkie ciemne szyje ptaków, by stwierdzić, że to nie bociany. Problem identyfikacji gatunków nie trapi przesadnie historyków sztuki. Te czarno-białe sylwetki to koziołkujące w powietrzu czajki.”

W trakcie czytania mimowolnie przypomina mi się nazwa jedynego, bardzo głośnego ostatnio, obrazu Leonarda da Vinci w Polsce, „Dama z gronostajem”. Pewnie sporo z Was pamięta, że kiedyś to była „Dama z łasiczką”. Zwierzę trzymane przez Cecylię Gallerani się nie zmieniło, a nazwa już tak. I to niekoniecznie dlatego, że ktoś odkrył pomyłkę. Gronostaj jest nawiązaniem do Ludwika Sforzy, kochanka namalowanej damy.

Aż chciałoby się rzec, że słynny obraz Jana Matejki „Bitwa pod Grunwaldem” przedstawia wojska Chrobrego, które w 972 roku pokonały pod Legnicą armię Napoleona. Emblematy do takiej interpretacji zapewne by się znalazły.

Wracając do „Kaczeńców” i czajek chciałbym zauważyć, że Staszek Łubieński pięknie kończy opowieść o obrazach Józefa Chełmońskiego z tematyką ptaków:

„U Chełmońskiego nie ma nigdy przypadkowych ptaków. Są zawsze konkretne gatunki w przemyślanej scenerii i w bezbłędnie uchwyconym ruchu.”

Cytaty i inspiracja: Łubieński Stanisław., 2016 „Dwanaście srok za ogon” Czarne, Warszawa

Kaczence

Kaczeńce. 1908. Olej na płótnie. 79,2 x 149,5 cm. Muzeum Narodowe w Warszawie.

Dodaj komentarz

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij