Ogólne

Gniazdo na ambonie

U puszczyka uralskiego role są podzielone. Jaja, jak na porządną sowę przystało, wysiaduje samica. I to ona ogrzewa przez pierwsze dni pisklęta. Samiec, jak na porządną sowę przystało, zajmuje się przede wszystkim karmieniem. Najpierw karmi tylko samicę, następnie samicę i pisklęta. A później, gdy młodzież  już dobrze wyrośnie, wraz z samicą, karmi swoje pisklęta.

Puszczyk uralski w ostatnich latach w Polsce zaliczył duży wzrost liczebności. Jego populację obecnie szacuje się na 1300 -1800 par lęgowych. Sowa ta występuje przede wszystkim na południowo wschodniej części kraju.

Gatunek ten preferuje stare, niezbyt gęste lasy ze słabo wykształconym podszytem. W górach i na pogórzu najchętniej zamieszkuje stare buczyny, czasami porośnięte domieszką świerka. Dobrze też się czuje w borach mieszanych, a nawet sosnowych. O tym, że puszczyk uralski znakomicie potrafi dostosować się do środowiska mówi para, która w 1989 roku założyła gniazdo w… parku miejskim w Przemyślu. Niezbędne dla jego występowania są otwarte tereny, takie jak polany, zręby, doliny potoków, które stanowią tereny łowieckie.

Puszczyk uralski jest oportunistą pokarmowym, co ułatwia mu ciągłe przebywanie na swoim terytorium. Jest gatunkiem wybitnie monogamicznym. Jedynie 3% par, w których żyją samiec i samica, decydują się po sezonie lęgowym na zmianę partnera. Zagęszczenia w południowo wschodniej Polsce wynoszą zwykle około 2 -3 par na 10 kilometrów kwadratowych. W odpowiednich terenach mogą jednak przekraczać nawet 6 par na takim samym obszarze.

Obszerne, naturalne dziuple są najchętniej wybieranymi miejscami na gniazda. Sporym zainteresowaniem cieszą się też kikuty złamanych drzew. Poza tym puszczyk uralski potrafi zająć opustoszałe gniazda ptaków szponiastych, a nawet myśliwskie ambony*. W Skandynawii uznaniem „urala” cieszą się specjalnie dla niego montowane skrzynki lęgowe. Sowy te chętnie co roku powtarzają lęgi w tych samych, sprawdzonych już miejscach. W Szwecji udokumentowano fakt zajmowania tej samej dziupli przez kolejne 34!

Puszczyki uralskie składają jaja w marcu. Jest ich zwykle od 3 do 4. Czasami pary, które straciły lęg, powtarzają znoszenie jaj w terminie późniejszym. Ilość jaj uzależniona jest od liczebności gryzoni. W latach niekorzystnych samica wcale nie przystępuje do znoszenia jaj.

Wspomniany na początku podział obowiązków rodzicielskich dotyczy nie tylko omawiane dziś puszczyki uralskie. Podobny scenariusz (samica wysiadywanie, samiec polowanie) ma miejsce u wszystkich gatunków sów gnieżdżących się w Polsce.

Pisklęta, jeszcze jako nieloty, opuszczają gniazdo w wieku około jednego miesiąca. Sztukę latania opanowują mając około 40 dni. Później jeszcze przez 4 -6 tygodni są dokarmiane przez rodziców. Idylla młodych jednak nie może wiecznie trwać. Jesienią są eksmitowane z terytorium rodziców.

* Jak zapewne ileś osób pamięta, puszczyki uralskie są agresywne przy miejscach swoich lęgów. Do tego stopnia, że potrafią zaatakować nawet człowieka. Znane są jednak dwa przypadki porzuconych lęgów, które miejsce miały na myśliwskich ambonach. Przypuszczalnie spowodowało takie zachowanie długie, wielogodzinne przebywanie myśliwych na wspomnianych ambonach…

Mocno bazowałem na: Czuchnowski R., Mikusek R., 2015 Puszczyk uralski, Strix uralensis, W. Chylarecki P., Sikora A., Cenian Z., Chodkiewicz T (red.), Monitoring Ptaków Lęgowych. Poradnik metodyczny. Wydanie 2. GIOŚ, Warszawa, s. 467 -473.

_DSC4699www

Puszczyk uralski, fot. Cezary Korkosz   www.cezarykorkosz.pl

Dodaj komentarz

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij