Ogólne

Raniuszek – rodzinny słodziak

Zapewne ptak Wiosny na „Plamce mazurka” bez artykułu Adama Wajraka ileś by stracił. Jestem przekonany, że poniższy tekst Adama o raniuszku Wam się spodoba:

Jest taka internetowa kategoria „słodziak”. Słodziak to coś, co wywołuje roztkliwienie i chęć przytulania. Zwykle słodziakami zostają młode zwierzątka. Pieski, kotki i misie. Z ptaków do słodziaków zaliczane są zwykle młode sowy, bo są puchate i mają wielkie oczy.

Jest też pewien ptaszek powszechnie uznawany za słodziaka, choć nie jest sową, a rozczula jako zupełnie dorosły.

To raniuszek. Kto nie widział raniuszka w naturze, niech spojrzy na zdjęcia. Czy może być coś bardziej słodziakowatego od tej białej kulki z małymi czarnymi oczkami i maleńkim dziobkiem? Czy nie wygląda jak pierzasta piłeczka, do której jakiś dowcipniś dokleił długi ogonek? Przez ten dziwny i egzotyczny wygląd zrobienie zdjęcia raniuszkom jest fotograficznym marzeniem wielu miłośników przyrody. Moim było przez wiele lat.

Te ptaszki zakładają gniazda w naszym kraju i mi kojarzą się z zimną porą roku. Najłatwiej je zobaczyć późną jesienią, w zimie i bardzo wczesną wiosną. Wtedy latają w małych stadkach i przeszukują drzewa. Szukają oczywiście bezkręgowców, ich poczwarek i jaj. Choć nie zdajemy sobie z tego sprawy, zimą las, a dokładniej zakamarki na drzewach i krzewach są pełne zimujących pajęczaków i owadów oraz właśnie ich jaj. Ich wyszukiwaniem zajmują się raniuszki.

Ich specjalnością jest sprawdzanie wszelkich cienkich gałązek. Dlatego albo uwijają się gdzieś w koronach drzew, albo sprawdzają krzewy. Oczywiście przeszukują w grupach. Stadko może liczyć kilka lub kilkanaście ptaków i widać, że raniuszkom bardzo zależy na tym, by być ciągle razem. Dlatego non stop słychać ich trajkoczące ćwierkanie. Takie gadanie bez przerwy jest rzeczą zupełnie normalną u ptaków, które podróżują w stadach i bardzo im zależy na utrzymaniu stałego kontaktu. Gadają ciągle jemiołuszki, krzyżodzioby, gile, czyże. Po tych rozmowach najłatwiej je odnaleźć. Posłuchajmy, czy gdzieś na łące w pobliżu wierzbowych zarośli nie słychać ptasich rozmów. Nie tylko raniuszków zresztą, bo zauważyłem, że bardzo często tam, gdzie raniuszki, pojawiają się również inne ptaki. Na przykład sikorki. Może wiedzą, że tam można się spodziewać smacznych owadów?

Na raniuszki natrafiłem właśnie po głosie. Ich trajkotanie zaprowadziło mnie pod niewielką wierzbę. Uwijały się wśród gałązek, nic sobie nie robiąc z mojej obecności. Po pewnym czasie jeden przeleciał na kolejną wierzbę, a cała reszta za nim. Obyło się bez grymaszenia i marudzenia, tak jakby się bały, że się zgubią. Jakby najgorszym koszmarem raniuszka było zostanie gdzieś samemu, bez swojego stadka. Raniuszki nie tylko razem szukają jedzenia, ale również razem śpią.

Zresztą silne więzi są dla nich ważne nie tylko zimą, ale także przy wychowaniu młodych. U wielu gatunków, np. u żołn, rodzicielska para ma pomocnika. Tak jest właśnie u raniuszków. Już bardzo wczesną wiosną para buduje kuliste gniazdo z mchów. Ale gdy pojawią się młode, poza rodzicami przy wiecznie głodnych młodych może uwijać się też trzeci dorosły ptak. Zjawisko jest na tyle powszechne, że pomocnikom postanowili przyjrzeć się brytyjscy naukowcy. Udało się im ustalić, że pomagają głównie samce. Jaki interes mogą mieć w niańczeniu cudzych dzieci? Okazuje się, że te dzieci nie są takie do końca cudze i raniuszki nie pomagają zupełnie obcym. Pomocnicy to na ogół bliska rodzina ojca. Najczęściej jego bracia lub synowie, którzy stracili własne lęgi. Dbając o dzieci brata lub ojca, sprawiają, że przynajmniej rodzina przetrwa, a mówiąc bardziej naukowo, że przynajmniej część ich puli genowej ocaleje. Ale czy zimowe stadka to rodzina? Być może, ale tylko w części, bo w stadkach widać czasami raniuszki o różnym upierzeniu, co może oznaczać, że są to młode, ale też ptaki różnych podgatunków, które nie mogą być spokrewnione. Może zimą poza silnymi więziami rodzinnymi działa też zwykła gatunkowa solidarność podpowiadająca, że razem łatwiej przetrwać?

Tekst: Adam Wajrak

ggGjnhwBrOe7SrURiS3f91D9N5OUTRN13EvmYC0U

Raniuszek, fot. Dorota Makulec   www.dorotamakulec.pl 

Dodaj komentarz

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij