Ogólne

Szaroczarna mądrala

Praca nad „Plamką mazurka” wre. Nie, nie znaczy to, że piszę obecnie po kilkanaście stron dziennie. Samo pisanie będzie czymś łatwym i przyjemnym w porównaniu z tym co robię teraz. Teraz tropię ciekawostki. Takie na przykład jak: za ile asów na starożytnym rynku można było kupić… wróbla. Staram się nie przegapić takich hitów jak na przykład… „Lubię wrony” Wojciecha Młynarskiego.

Wrona siwa, taka jest pełna nazwa tego ptaka, jest średnio licznym gatunkiem lęgowym w Polsce. Jedynie w północno-zachodniej części kraju jest nieliczna. Jest ona w naszym kraju dość równomiernie rozlokowana. Obszary o największym zagęszczeniu to województwo podlaskie, wschodnia część województwa warmińsko-mazurskiego, północna część województwa mazowieckiego. Upodobała sobie też południową część województwa małopolskiego.

Wrona preferuje urozmaicony krajobraz dolin rzecznych z łąkami i pastwiskami. Dobrze też się czuje w ekstensywnym krajobrazie rolniczym. Unika większe i zwarte lasy, choć drzewa w krajobrazie który zamieszkuje są dla niej ważne. Od pewnego czasu jej „naturalnym” miejscem występowania stały się miasta.

Jej populacja waha się u nas w granicach 55 600 -73 700 par lęgowych. W Europie liczba jej osobników jest stabilna (wynosi około 1,1 miliona par), podczas gdy u nas panuje trend spadkowy. Szacuje się, że w ciągu ostatnich 10 lat ubyło 30% tych ptaków.

Na taki stan rzeczy złożyło się kilka czynników. Intensyfikacja rolnictwa, osuszanie łąk, jak też zmiana ich na grunty orne czy monokultury nie sprzyjają wronie. Sporo kłopotów przysparza jej też coraz liczniejszy kruk, któremu nie obce jest plądrowanie wronich gniazd. Zamieszkująca miasta część wron czuje się nad wyraz dobrze. Niechlujna, wyrzucająca resztki jedzenia, część mieszkańców miast jest ich prawdziwym dobrodziejem. 

Źródło: Kuczyński L., Chylarecki P., 2012. „Atlas pospolitych ptaków lęgowych Polski. Rozmieszczenie, wybiórczość środowiskowa, trendy.” GIOŚ, Warszawa

Czasami widzimy w telewizji jak naukowcy z krukowatymi ptakami robią jakieś tam sztuczki. Na przykład koło kuwety z wodą i przysmakiem układają ileś kamyków… Nie jest to nic odkrywczego, już w szóstym wieku przed naszą erą Ezop w pewnej „bajce” pisał:

Wrona latała bezradnie, szukając czegoś do picia. Wiedziała dobrze, że jeśli nie znajdzie wody, zginie z pragnienia.
Usiadła na rozgrzanym kamieniu. „To coś” stało nieopodal na suchym żwirze. Kiedy wrona zobaczyła stary dzbanek na wodę, podeszła do niego zrezygnowana. Zerknęła do środka i co się okazało? Na dnie była woda!
Wrona próbowała wsadzić głowę do dzbanka. Niestety, jej szyja była zbyt krótka, aby dosięgnąć płynu. Wiedziała, że jeśli przechyli dzban, woda wyleje się i wsiąknie w wysuszony grunt.
Nagle przyszła jej do głowy pewna myśl. pozbierała kamyki leżące obok i zaczęła jeden po drugim wrzucać do środka. W miarę jak przybywało kamieni, poziom wody podnosił się, aż wreszcie wrona mogła jej dosięgnąć.

Czasami można się zastanowić kto tu kogo… bada.

Zastanawiam się też nad… tytułem. „Plamka mazurka” jest dobrą nazwą dla bloga. Ale rzecz o roli ptaków w duchowym życiu człowieka powinna chyba nazywać się jednak inaczej.

e8DeL7kM7mDeqRRQGTZU7UpGv7eTa8ahrPWrb5aw

„Na zrębie”, fot. Karol Waszkiewicz Karol Waszkiewicz Wildlife photography

Leave a Reply

Strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki. Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe. Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do polityki cookies tej strony: https://plamkamazurka.pl/polityka-cookies/. Znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij