Ogólne

Dwa sorty gilów

O tym, że gile podbiły stosunkowo niedawno ziemie polskie wie zapewne wielu sympatyków Plamki. Prędzej uchodziły one, tak jak jemiołuszki czy jery, za typowe ptaki zimy. Przekonanie to było na tyle silne, że sam Władysław Taczanowski w „Ptakach krajowych” podzielił gila na dwa oddzielne gatunki: gila północnego (Pyrrhula coccinea) i i gila (Pyrrhula rubicilla).

O „pierwszym” pisał między innymi, że „Do nas przybywają zwykle corocznie mniej lub więcej obficie w Październiku, bawią przez całą zimę, w Marcu lub w Kwietniu odlatują. Nigdzie na ląg nie zostają.”

O „drugim” dowiadujemy się „W Królestwie Polskiem wypadkowo się tylko w ciągu lata pokazuje; zdarzyło mi się parę razy spotkać pojedyńcze pary w porze lęgowej, lecz nie ma żadnego śladu, czy się gdzie w kraju gnieździ.

I (słusznie) zauważa: „Obyczaje ma zupełnie podobne do poprzedzającego.” Czyli do gila północego.

Jak widzimy w drugiej połowie XIX wieku mieliśmy dwa sorty gilów. Autor „Plamki mazurka” nie podejmie się, jak zwykle zresztą, który był gorszy. Północny, czy też nominalny („drugi„).

W okresie lęgowym gil osiedla się w drzewostanach świerkowych i jałowcowych, lub zawierających domieszkę tych drzew. Zimą koczuje na obrzeżach lasów, w parkach, ogrodach, wzdłuż dróg wysadzonych drzewami. Gniazdo zakłada najczęściej na świerkach lub jałowcach na wysokości od 2 do 4 metrów.

Gil jest w Polsce średnio licznym gatunkiem lęgowym. Zimą (od października do marca i kwietnia) licznie przylatują do nas gile z północy. Latem zjada owady, zimą różne nasiona, zwłaszcza jarzębiny i drzew leśnych. Zalatuje do karmików.

Nalatują do nas stadami mniej więcej licznemi, i w tem towarzystwie przez cały czas zostają Tułając się ciągle po miejscach w żywność obfitujących, nawiedzają ogrody i dziedzińce zawierające drzewa jarzębiny, których jagody nad wszystkie inne pokarmy w tym czasie przekładają; ponieważ wyłuskują z nich same tylko jąderka, mnóstwo tych jagód psują, i nieznośne są tam gdzie te jagody dla połowu kwiczołów i jemiołuszek chce przetrzymać. Prócz tego wyjadają także ziarnka z kaliny i jałowcu, z nasion oleistych najwięcej siemię konopne i bylicę, z mączystych zaś najwięcej lubią tatarkę.”

Gil chętnie przesiaduje na cienkich końcach gałązek, na szczytach drzew i krzewów. Lot ma szybki, falisty. U osobników zimujących dystans ucieczki jest znacznie mniejszy niż u ptaków odbywających u nas lęgi. Poza sezonem lęgowym żyje głównie w parach lub małych stadkach. Bardzo rzadko formuje duże stada.    

Jestto ptaszek niebojący się spokojny, łagodny, na wszelkie sidła i siatki nieostrożny; odzywa się ciągle czystem, smętnem pogwizdywaniem; usiadłszy często skrzydłami porusza wykręca się. Śpiewa dużo, nawet wśród zimy, głosem cichym i chrapliwym, jakby od powolnego skrzypienia niesmarowanego koła pochodzącym, lecz dosyć gładkim, przyjemnym i urozmaiconym. Samica tak samo wyśpiewuje jak samiec.

Swoją drogą jakby nie patrzeć, to w gilu mamy jeden z najpiękniejszych klejnotów zimy.

Źródło cytatów: Taczanowski W. 2012 (reprint) „Ptaki krajowe” Lubelskie Towarzystwo Ornitologiczne

QQWq4bJRsFA6BvxSbYE3OuKejHH3Gsv1rvb0ZvMi

Gil. fot. Tomasz Kopijkowski    FOTO-KOPI 

Dodaj komentarz

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij