Ogólne

Straszny sen sekretarza gminy

Jan zerwał się ze snu zlany potem i z krzykiem. Nie było to wcale dziwne. W poprzek jego marzeń o trasie zjazdowej stanął ptak wielkości kury. Jakiś tam cietrzew, którego populację w Polsce szacuje się na jakieś 500 -600 kogutów. Gdyby to się działo jakieś dwadzieścia kilka lat temu to Jan wiedziałby co ma robić. Wysłałby kilku myśliwych i mógłby wówczas spać spokojnie. A tak… Co najgorsze, tego cietrzewia nie wolno nawet było złapać, aby wywieźć i zostawić gdzieś indziej. I tak Jana, sekretarza gminy X, zaczął męczyć w strasznych snach… czarny kur! 

Ptak ten najchętniej przebywa na skrajach drzewostanów, na porębach, haliznach, uprawach, wrzosowiskach porośniętych brzozą, olchą lub sosną, wśród terenów podmokłych takich jak bagna i mszary. Samica gniazdo umieszcza na ziemi, jest ono dobrze zamaskowane w trawie, wrzosie, pod osłona krzewu, małego świerka, jałowca lub chrustu. Od 1 lutego do 31 maja cietrzew posiada strefy ochronne wokół tokowisk w obrębie 500 metrów.

Trzyma się lasów, – dowiadujemy się w „Ptakach krajowych” Taczanowskiego – a mianowicie przy brzegach lub przy środkowych haliznach, półkach i łączkach, równie jak w obszernych zaroślach suchych i bagnistych.

Samica ściele gniazdo w dołku umyślnie wygrzebanym pod krzaczkiem, kępą lub jakąkolwiek zasłoną, około 6 cali głębokim, a 10 szerokim, niedbale z suchych traw i własnego pierza usłane.

Cietrzew jest ptakiem osiadłym. W Polsce jest niestety gatunkiem wymierającym. Szacuje się go u nas na 500 -600 kogutów, głównie w górach (wyspowe stanowiska w Sudetach i Karpatach) oraz w Borach Dolnośląskich, na Bagnach Biebrzańskich i… na poligonie w okolicy Orzysza! Na pewno wielki wpływ na taki stan rzeczy ma między innymi późno wprowadzona ochrona. Do 1995 roku, pomimo protestów naukowców, zabijany był przez myśliwych jedynie dla trofeów. Myśliwi, aby zwiększyć limit zabijanych ptaków, zawyżali ilość ptaków. Pokarm preferuje roślinny, choć latem zjada też dużo bezkręgowców, które są głównym składnikiem pokarmowym piskląt. Zimą nasiona, pączki drzew (zwłaszcza brzozy), jagody borówki czernicy i żurawiny.

U nas nierównie jest pospolitszym od głuszca, znajduje się obficie po większych lasach i zarosłych błotach Augustowskiego, Podlasia i Lubelskiego, z lewej zaś strony Wisły równie prawie obfity w wielkich lasach Sandomierskiego, w mniejszej ilości w Piotrkowskiem i w niektórych miejscowościach Mazowsza.

Obyczaje ma pod wieloma względami odmienne od głuszca, mianowicie w tem, że często wylatuje na żer w otwarte pola sąsiadujące z lasami, a szczególniej w jesieni i w ciągu zimy; za tem też idzie, że więcej nierównie jada ziarn zbożowych, z pomiędzy których najpospoliciej hreczkę, owies i pszenicę. Powtóre, toki odbywają głównie na ziemi, częściej w polu otwartem lub bagnie, aniżeli po leśnych haliznach. Prócz wyżej wymienionego pokarmu żywi się pąkami różnych drzew, a szczególniej brzeziny, różnemi leśnemi jagodami, szczególniej czernicami z Vaccinium myrtillus L., listkami różnych ziół i owadami.”

Ptaki przebywają głównie w ukryciu na ziemi, wzlatują czasem na drzewa, gdzie przesiadują na cienkich gałązkach. Lot mają szybki, czasem lecą dość wysoko. Po szybkich uderzeniach skrzydeł następuje faza lotu poślizgowego. Cietrzew jest znany ze swych wiosennych toków, które odbywają się w godzinach rannych, gromadnie, przez wiele lat na tym samym miejscu.

Pięknie Taczanowski opisał nam toki tego kuraka:

Gra cietrzewi zaczyna się w Marcu, jak tylko śniegi przeginą, i trwa pod koniec Maja, niektóre nawet w początku Czerwca jeszcze tokują. Codziennie przed świtem i zachodem słońca samiec wylatuje w obrane miejsce na polu, błocie lub leśnej haliźnie, gdzie roztoczywszy ogon, opuściwszy jak indor skrzydła, i odąwszy na ciele pióra, bełkocze właściwym sobie głosem, tak donośnym, że o pół mili przeszło słyszeć go można, a głucho stłumionym zblizka; wykonywa przytem rozmaite komiczne pląsy i podskoki, od czasu do czasu posuwa się nagle pocierając skrzydłami o ziemię, i wydając szumiące tak zwane czuchotanie, to znowu w podskoku uderza nogą w skrzydło jak w bęben. Samice zlatują się do niego ze wszystkich stron, a po odbytem spółkowaniu pieszo odchodzą, gdyż poderwawszy się straszą samca i przerywają mu tokowanie. Młode samce niemające jeszcze swych toków, także się do niego zlatują i ztąd powstają walki, w których stary zwykle zwycięża i odpędza napastników. Każde takie tokowanie dłużej trwa od głuszcowego, zwykle do 9 lub 10 przed południem, w okolicach jednak obfitujących w cietrzewie często można wśród południa grajace jeszcze spotykać. W krajach północnych ma trwać po całych nocach. Pod koniec wiosny przenoszą zwykle tokowisko do lasu grywają po drzewach. W późnej jesieni niekiedy stary samiec bełkocze wśród stada.

W Czerwcu stare samce tak gwałtownie się pierzą, że częstokroć z wielką trudnością zrywają się do lotu, z tego też powodu ukrywają się po gąszczach i trawach, tak twardo, iż się prawie ręką brać dają.

Niestety, nierozważni sekretarze gmin nie są jedynym i poważnym zagrożeniem cietrzewi, choć rzeczywiście presja turystyczna swoje też robi. Znacznie większe problemy cietrzewia to: zmiany zachodzące biotopach zamieszkanych przez te ptaki (zarastanie torfowisk, zalesianie tychże miejsc, jak też i ich osuszanie) oraz presja ze strony drapieżników.

Jakkolwiek najgroźniejszy przeciwnik został w końcu wyeliminowany, to jednak ostry spadek populacji wyraźnie nam mówi, że są to ostanie lata tego gatunku na naszych ziemiach. Wraz z cietrzewiem pójdzie pewnie do lamusa czuchotanie. Bełkotanie, patrząc na naszą scenę polityczną, będzie nam towarzyszyło znacznie dłużej…

Jeśli ktoś chce poznać dokładniej historię sekretarza Jana i gnębiących go cietrzewi to zapraszam do artykułu Mateusza Czmiela „Cietrzew blokuje inwestycjęw gminie Mirsk. Władze załamane„.

PS. Kilka lat temu akurat dokładnie te same cietrzewie zawadzały miłośnikom skuterów śnieżnych…

Źródła: Taczanowski W. 2012 (reprint) „Ptaki krajowe” Lubelskie Towarzystwo Ornitologiczne

Chylarecki P., Sikora., Cenian Z., Chodkiewicz T. (red) 2015, „Monitoring Ptaków Lęgowych. Poradnik metodyczny”. Wydanie 2. GIOŚ, Warszawa.

 cyveXdHLHtUQCd7x5GGcEwDsNLg73f5Wn4kM4lBG

Cietrzew, fot. Jacek Zięba   www.obrazynatury.art.pl 

Dodaj komentarz

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij