Ogólne

Ostrzyż łomignat

Jest naszym największym, spośród lęgowych, ptakiem szponiastym. Z rozmiarów najmocniej do mnie przemawia jego rozpiętość skrzydeł która mieści się w granicach 2,25 -2,5 metra. Gdy rozłożę szeroko ręce, to i tak wiele mi do niego brakuje. Czasami dziwię się miłośnikom przyrody, którzy zdają się nieraz pokpiwać z ptaka, który znalazł się w naszym godle. Wszak sam Taczanowski o bieliku w „Ptakach krajowych” napisał: „W drapieżności i odwadze wyrównywa orłowi przedniemu, lecz obyczaje ma pod pewnemi względami odmienne.*” No cóż, czkawką odbija się bielikowi jego apetyt na padlinę…

Zamieszkuje rozległe starodrzewia w pobliżu dużych, rozległych wód. Gniazdo bielik buduje w koronie starych, wysokich drzew (zwykle są nimi sosna albo buk), na wysokości 18 -20 m. Zazwyczaj ma kilka gniazd, które na zmianę użytkuje. Stare bieliki zimują w pobliżu swojego rewiru lęgowego, młode koczują do momentu uzyskania dojrzałości, co następuje w wieku 4 -5 lat.

Fajnie o budowie gniazda pisał wspomniany już Taczanowski: „Przynoszonych materyjałów nie składa bezpośrednio, lecz je puszcza z góry przelatując i nigdy nie chybia, po kilkunastu dopiero takich odwiedzinach siada na gnieździe i według potrzeby porządkuje.” O samej budowli dowiadujemy się, że: „Gniazdo jest obszerne, o wiele szersze od bocianiego, z grubych gałęzi zbudowane, wysłane perzem, darnią i drobnemi gałązkami.”  

Rodzicem zbyt troskliwym bielik raczej nie jest: „Po wykluciu się piskląt są w początkach odważniejsze, zdarza się nieraz, że nadlatują na dobry strzał, lecz w miarę dorastania potomstwa, są coraz ostrożniejsze a nawet coraz rzadziej je odwiedzają, pozostawiając własnym ich siłom. Zwykle przylatują tylko rankami i wieczorami, a przyniesiony pokarm rzucają na kraj gniazda, więcej się o nie nie troszcząc.

Pisklęta bielika były (a właściwie są do tej pory) narażone na wybieranie: „Z gniazda wzięty łatwo się oswaja i bywa dość łagodny. Daje się ułożyć do łowienia zajęcy i innych zwierząt.”

Jest niezwykle silny. Potrafi złowić rybę o masie nawet 8 kilogramów. Nie zawaha się zanurzyć się w wodzie aby pochwycić zdobycz. Chwyta ptaki do wielkości czapli siwej i gęgawy. Zimą poluje na ssaki do wielkości sarny. Codzienna masa pokarmowa wynosi 500 -700 g. Nie gardzi padliną.

W porze letniej więcej się żywi rybą i wodnem ptactwem niż zwierzętami lądowemi – czytamy dalej w „Ptakach krajowych” – dla tego też trzyma się głównie przy wodach. Ryby wypatruje z góry pod powierzchnią wody i uderzywszy na nie, chwyta szponami nie zanurzając się nigdy, jakto zwykł czynić rybołów. Zdobycz porwaną niesie dla pożarcia na gniazdo lub w miejsce spokojne. W zimie tak samo jak orzeł przedni bije zające i wielkie ciężkiego lotu ptaki; dla gęsi domowych jest równie niebezpieczny. Chętnie jada padlinę wszelkiego rodzaju.

Myślę, że dzisiejszy spacer z Taczanowskim do bielika pozwolił nam nabrać nieco należytego mu szacunku. Bo, pomimo apetytu na padlinę, jest to w dalszym ciągu dziki, silny ptak szponiasty. Na tyle wspaniały, że nie bez powodu trafił do godła naszej ojczyzny.

Pięknego tytułu użyczyłem od księdza Antoniego Wagi.

* podkreślenie moje.

 XOrRlIgs0WZleOdQXlPQygTG4EjvJyRv2c48SR0F

Bielik, fot. Marcin Lenart   www.birdwatching.pl/galerie-autorskie/413-marcin-lenart 

Dodaj komentarz

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij