Ogólne

Odzywają się piejącym głosem

Zacznę od tego, że nazywanie myszołowa „myszakiem” bardzo mi się nie podoba. Jest jakieś takie ściągające do parteru tego jakże pięknego i ciekawego ptaka. Jeszcze bardziej nie podoba mi się jego nazwa z Wikipedii: „myszołów zwyczajny”. Myszołowem zwyczajnym był myszołów u księdza Wagi, ale jak widzimy ta brzydka nazwa zupełnie się nie przyjęła.

Myszołów, jak sama nazwa sugeruje, poluje zazwyczaj na drobne gryzonie. Znacznie rzadziej udaje mu się złowić krety, płazy, gady i owady, a wiosną także pisklęta (zwykle oczywiście gatunków naziemnych). Stosunkowo spory procent jego menu stanowi padlina. Dość często trzyma się dróg, gdzie szuka zwierząt zabitych przez samochody.

O jego upodobaniach kulinarnych Władysław Taczanowski w „Ptakach krajowych” pisał:

Główne ich pożywienie stanowią myszy, polniki, susły, krety i inne drobne ssące zwierzątka, żaby, jaszczurki, dżdżowniki, żuki, pędraki it. p. Biją także młode zajączki, i ptaki gnieżdżące się na ziemi, a niektórzy podają, że się niekiedy odważają i pokonywają kury lub inne ptaki domowe, lecz podobne wypadki są rzadkie, gdyż im zwykłego pokarmu nigdy nie brakuje.

Myszołów jest najliczniejszym ptakiem szponiastym w Polsce. Powoli latającego, często szybującego myszołowa widzieliśmy na pewno wszyscy. Ptak czasami, podobnie jak pustułka, zawisa w miejscu. Czatuje na drzewach, wysokich palach nieraz na ziemi. Nie boi się przejeżdżających samochodów i nierzadko widuje się go siedzącego na drzewie rosnącym na poboczu drogi, zaledwie kilka metrów od jej krawędzi.

U nas najpospolitszy ze wszystkich większych dziennych drapieżnych ptaków, znajduje się przez lato we wszystkich i dużych i małych lasach całego kraju, byleby tylko zawierały dogodne na gniazdo miejsce. Większa część na zimę odlatuje, pozostałe przenoszą się w otwarte pola i łąki, gdzie zachowują się podobnie jak myszołów włochaty, lubią jednak i w tej porze odwiedzać lasy i często się w nie głęboko zapuszczają.” – Pisał we wspomnianej książce Taczanowski. I dodaje:

W górze jako też po drzewach odzywają się często przeciągłym piejącym głosem, który sójki umieją doskonale naśladować i często zwodzą nieznających tego ich przymiotu.

Piszący też był kiedyś „nieznającym tego ich (sójek) przymiotu” i nagminnie był przez nie oszukiwanym.

Skoro o nazwach myszołowa pisać dziś zacząłem, to i nazwami zakończę. Niby tak pospolity gatunek, ale jednak nazw (i to ciekawych) dawniej trochę miał: jastrząb myszy, sokół raróg, kobuz myszołów, sokół myszołów, myszołów właściwy, kaniuk, kaniuga czy myszołówka…

*          *          *

Źródło: Władysław Taczanowski „Ptaki krajowe”

 ydotxxpeYdZdrWjQPEGcDywGMBtEXrEzU4Z1koZD

Myszołów, fot. Dorota Makulec   www.dorotamakulec.pl 

Dodaj komentarz

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij