Ogólne

Gapa?

Notes już od dawna podpowiadał, że wypadałoby napisać coś o wronie. Odkładałem tą zaległość w nieskończoność. No bo co tu świeżego napisać o tym. co by nie powiedzieć, przemądrzałym i wrednym ptaszysku? W sukurs przyszedł mi Władysław Taczanowski. W „Ptakach krajowych” napisał o wronie między innymi to:

Jestto ptak nader zmyślny i ostrożny, a przy tem śmiały; nie lęka się obecności człowieka, lecz bacznie umiejąc odgadywać, że tak powiem, złe względem siebie zamiary, niezwykłą przezorność okazuje w unikaniu ciągłych niebezpieczeństw, na jakie nieustannie się naraża. Całą ciężką porę zimową głównie przepędza przy mieszkaniach ludzkich, gdzie po śmietnikach, gnojowiskach i rynsztokach miejskich głównie się żywi; ciśnie się nawet pod same drzwi domostw, lecz zawsze jest baczna na wszelkie zasadzki. Względem spokojnej ludności wiejskiej nadzwyczaj familijarna, chodzi tuż za oraczami z największą ufnością, a przed nadchodzącym tuż na nią pługiem ustępuje parę kroków, i czeka póki jej z drogi nie zejdzie; tak samo w zimie postępuje z furmankami, snującemi się po drogach. Lecz gdy postrzeże człowieka innego stanu, ciemno ubranego, pilnie go uważa i nie łatwo da się oszukać. Z oczów prawie umie zamiary ludzkie odgadnąć; nieraz bowiem można przekonać się idąc drogą po polowaniu za furami, jak się zdaleka wynoszą i jak umieją poznać między innemi ludźmi niebezpiecznego, a te które po bokach siadają, dopóty spokojnie siedzą, dopóki się na nie nie zważa; dosyć się na którą spojrzeć nagle, aby się z największym pośpiechem zerwała. Gdy nawet przelatuje blizko człowieka, dosyć jest gwałtownie się poruszyć, pokazać kij lub strzelbę, aby ją zbić z drogi. W ciągu lata zbliża się także do budynków, gdzie szkody w drobiu młodym wyrządza, a gdy raz tego popróbuje, tak się zanęci, że trudno się od niej odczepić i upilnować. Na padlinę są tak chciwe, jak kruki, w każdej porze roku zlatują się z różnych stron i razem ją z psami, krukami, srokami, a niekiedy i orłami, pożywają. Zająca zdrowego rzadko kiedy napastują, lecz postrzelonego natychmiast dobijają. Lubują bardzo zdechłe ryby, skójki i wodne robactwo, które po brzegach wód zbierają; w czasie zaś puszczania rzek siadają na krach płynących, gdzie im woda wyrzuca różne przedmioty. Chodząc za pługami, głównie wybierają wyorane pędraki, lecz i myszom nie przepuszczają.

W nazwach umieścił informację, że nazwa gminna wrony siwej w Wielkopolsce brzmi glapa, oraz gapa. Przyznaję, że przy tym barwnym opisie tak ciekawego ptaka gapa jest dla mnie mianem co najmniej zadziwiającym. Tym bardziej, że choć wiele wody w Warcie upłynęło po opublikowaniu „Ptaków krajowych”, to w Wielkopolsce te bystre ptaki w dalszym ciągu są określane nazwą „gapy”.

O relacjach, w „Ptakach krajowych” rzecz jasna, wron z jastrzębiami opowiem już innym razem…

D6MmrzgffIJgMAiVICInjpiqJQ63kXw5O7ycbZJm

Wrona siwa, fot. Mateusz Matysiak   www.mateuszmatysiak.pl 

Leave a Reply

Strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki. Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe. Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do polityki cookies tej strony: https://plamkamazurka.pl/polityka-cookies/. Znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij