Ogólne

Dzięcioł

Ostatnie wyjścia do lasu kończą się częstymi spotkaniami z dzięciołami. Chłopaki dudnią po suchych gałęziach ile wlezie. Obwieszczają w ten sposób kolegom, że wejście do ich rewiru, który ma około 50 hektarów, grozi poważnymi konsekwencjami. To dudnienie jest również zaproszeniem dla koleżanek na rendez vous.

Kiedy nasz bohater odnajdzie swoją drugą, sezonową połowę życia, zajmie się wraz z nią dziuplą. Dziupla dzięcioła dużego musi być świeża, wykuta w zdrowej, twardej sośnie ewentualnie w dębie. W zależności od grubości pnia znajduje się ona na wysokości od 2 do 15 metrów nad ziemią. Wykucie dziupli o średnicy 4,5 -5,5 cm zajmie mu jakieś 2 -3 tygodnie pracy. Częstotliwość uderzeń dzioba w pień może dochodzić do 18 na sekundę. 

Zachowania dzięcioła są naprawdę ciekawe. Ptak chętnie wspina się po pniach drzew, czasami zawisa na szyszkach. Fruwa lotem falistym. Szum jego skrzydeł niesie się dość daleko. Ciekawym śladem po jego zamiłowaniach do nasion szyszek są stosy tychże rozkutych szyszek pod tak zwanymi kuźniami, czyli miejscach gdzie je rozkuwa.

Powyższy tekst oczywiście nic nowego o dzięciole nie wnosi, bo już w XIX wieku Władysław Taczanowski o nim pisał:

„Najżwawszy, najruchliwszy i najkrzykliwszy ze wszystkich krajowych gatunków, uwija się nieustannie po drzewach i ciągle hałasuje. Kuje najwięcej po sosnach i na nich najwięcej zbiera owady. W porze zaś zimowej więcej się nierównie żywi nasionami sosnowemi niż owadami; zrywa dojrzałe szyszki z gałęzi i nosi je do przygotowanej na ten cel dziury w gałęzi sąsiedniego dębu, w którą je osadza dla rozbicia i wybrania ziarenek. (…) W locie najmocniejsze warczenie skrzydłami sprawia. Głosów wydaje kilka, podobnych do innych pstrych dzięciołów, lecz głośniejszych; na wiosnę szczególnie jest krzykliwy i odzywa się więcej urozmaiconemi tonami.

Dziuple na gniazda wykuwa w rozmaitych drzewach; częściej jednak w sosnach niż w liściowych; częściej jednak w różnych wysokościach i miejscach, jako to; w tramach wysoko lub nizko, w gałęziach lub sękach, niekiedy przy samym wierzchołku.”

O jakim to dzięciole dzisiaj piosenka? Oczywiście o dużym. „Dzięciołem” nazywał go nieoceniony Władysław Taczanowski.

O „ciasnym umyśle” ptaka odpornym na wstrząśnienie mózgu przy kuciu dziupli, długim języku oraz o jego „samo ostrzącym” się dziobie postaram się napisać niebawem.

 28xY3fmETsgO2K64nPmcv3J26YvV2qwBNrqtb14v

Pewnie większość z Was zna to zjawisko, a wiele osób je widziało. Niektóre samce dzięciołów w miastach werblują zamiast w drzewo, to w rynnę, latarnię bądź inny kawałek metalu, znajdujący się w pobliżu. Jest to całkiem sprytne, ponieważ uderzenia w metal są głośniejsze. Zatem komunikat „to jest moje terytorium” dociera dalej 🙂 – Justyna Kierat   justynakierat.blogspot.com 

Dodaj komentarz

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij