Ogólne

Nieludzki port lotniczy

Nie najlepiej dla zdrowia migrujących ptaków wychodzi wizja szklanych domów Stefana Żeromskiego, oj nie najlepiej. Ptaki nie widząc szyb rozbijają się o nie. Jedne giną na miejscu inne, dochodząc do siebie, po jakimś czasie kontynuują podróż dalej.

Jednym z takich złowrogich miejsc dla ptaków jest port lotniczy w Gdańsku. W ciągu dwóch lat nie zrobiono nic aby zapobiec rozbijaniu się drobnych ptaków o szyby lotniska. A można by je zabezpieczyć różnymi sposobami: nakleić na wielkich taflach szyb paski, umieścić reklamy czy też wymalować je niewidocznym dla nas ultrafioletem.

Pod koniec października trwał przelot maluteńkich mysikrólików. Na chodnikach, pod wspomnianymi szybami, leżały te ptaszki. Jedne martwe, inne ogłuszone. Leżały jakby na złość decydentom lotniska, którym nie chciało się nic zrobić z tym problemem przez tyle czasu. Zupełnie nic.

Mysikrólik jest ptakiem w Polsce ściśle chronionym. Bossowie lotniska w Gdańsku jak widać nie specjalnie przejmują się tym faktem…

Bazowałem na artykule z Gazety Wyborczej.

XenyooADZ6GJ3TUJdcXbeTnMBPxn54iRoCuUMDnF

„Król wszystkich mysich króli”, fot. Piotr Górny   www.bidwatching.pl 

Dodaj komentarz

Strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki. Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe. Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do polityki cookies tej strony: https://plamkamazurka.pl/polityka-cookies/. Znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij