Ogólne

Gniazdo mistrzów

Raczej rzadko opowiadam na „Plamce mazurka” o gniazdach ptaków. Jest to, moim zdaniem, ich miejsce intymne, więc wycieczki w te okolice odbywam niezmiernie rzadko. Tym razem, z racji kunsztu i maestrii gniazda, jakie budują raniuszki, zrobię wyjątek. Aby dodać wpisowi uroku oblekę go w słowa Władysława Taczanowskiego:

„Gnieździ się po rozmaitych drzewach, a najwięcej po brzozach i topolach albo też po rozmaitych krzewach, a szczególniej po łozach, leszczynie itp. Gniazdo robi bardzo staranne i sztuczne z różnych puchów tak roślinnych jak i zwierzęcych, na zewnątrz gęsto obetkane różnemi, drobnemi porostami, mchem i naskórkiem brzozowym, wewnątrz grubo wysłane drobną i miękką siercią i pierzem. Nadaje mu kształt podługowaty, z wierzchu całkowicie zarabia, zostawiwszy dziurkę wchodową na boku; obetkaniem zaś zewnętrznem powierzchnię jego robi podobną do koloru drzewa, na którym jest umieszczone, przez co zasłania je przed wielu niebezpieczeństwami. Przyczepia je albo do powierzchni pnia lun grubej gałęzi przytwierdzając do nierówności ich kory materyjałami do budowy należącemi, zwykle w takiem miejscy, gdzie przynajmniej choć jedna gałązka lub sęczek służy za oparcie od spodu, albo też na widłowatych rozroślach drzewa lub krzewu, z podobnem przymocowaniem do gałązek, częściej nizko niż wysoko.”

Prawda, że opis jest nadzwyczaj barwny i plastyczny? Ja na swoim pomocniczym blogu napisałem o nim tylko tak: „Gniazdo umieszczone na drzewie na bardzo różnej wysokości (0,5 -12 m nad ziemią), jest zamknięte, jajowate z otworem z góry. Budowa jego trwa 9 -18 dni. Pisklęta z drugiego lęgu bywają karmione przez rodzeństwo pochodzące z pierwszego. Pary gniazdują oddzielnie.”

Pewnie warto tutaj jeszcze dodać, że w omawiane gniazdo wplecione jest ponad 2000, omówionych przez Taczanowskiego, elementów. Żeby było ciekawiej dodam, że pary raniuszków w budowie swoich pałaców są wyspecjalizowane. Podobnie jak u łabędzi, to ona zajmuje się „murarką”, a on jest zaopatrzeniowcem.

HBOFZ3CuoGC7fvDZ2r8brZcafJxyDRKufyfFQi8C

Raniuszek (środowiskowo), fot. Piotr Górny

2 komentarze

  • Avatar

    Ewa Rzepka

    Bardzo ciekawy ten opis „budowlanych” zwyczajów i kunsztu tego ślicznego maleńkiego ptaszka.Tylko raz było mi dane zobaczyć zimą gromadkę raniuszków źerujących na szyszeczkach olszyny i był to widok niezapomniany.
    Dziękuję za teksty na tym blogu, czytam z wielką przyjemnością i zainteresowaniem.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this:

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij