Ogólne

To i owo

Chyba nie jestem w najlepszej formie. Co zapewne jest widoczne brakiem aktywności na blogu. Gdyby zabrakło mądrze przez Was wybranego Ptaka Lata 2014 to chyba bym zamilkł w ogóle.

Pomysłów na pisanie mam wiele, ale nie dotyczą one… bloga! 🙂 Napisać „Drugą plamkę mazurka” może być kwestią miesiąca – dwóch. Poza tym mam pomysł na książeczkę dla dzieci o sowach: notatnik „Nie tylko dla orłów”. Ba, zastanawiam się nawet nad opowiadaniem o ornitologu, którego z jakąś tam fajną babką połączy… sóweczka 😉 No co? Mógł to ze Skrzetuskim i piękną Heleną zrobić raróg? Mógł! W czym ma być gorsza sóweczka?

Ostatnio Marcin Łukawski przysłał mi kilkanaście stron Plamki. Przyznaję, że spodobały mi się, ale jedno zastrzeżenie miałem. Były nim zbyt małe, jak na mój gust, zdjęcia. Rozesłałem owe strony do kilku osób. Ela Derelkowska zwróciła uwagę na dwie kolumny tekstu na stronie. Usłyszałem coś w rodzaju, że to nie jest gazeta. Po dłuższym zastanowieniu przyznałem Eli rację. Co jak co, ale swój wkład w powstanie wielu książek ma.

Mazurek, fot. Anna Dobrzyńska

Zdecydowałem się zapytać o to w jaki sposób wydała swoją pierwszą książkę Pani Magdalena Kordel. Pani Magda ma wydanych kilkanaście powieści, więc doświadczenie ma. Odpowiedzią było pytanie, czy może wysłać mój tekst swojej redaktorce. Dodała, że Ona Plamkę kupi i przeczyta. Jak do tej pory podała mi nazwę pewnego wydawnictwa, które być może wykaże zainteresowanie moją „Plamką mazurka”.

Pani Magdalena już mi podrzuciła namiar na pewne wydawnictwo, a strony Plamki połamie Jej Mąż. Ewentualne opowiadanie (mam dla niego nawet tytuł „Rendez vous pod sóweczką”) brałoby udział w konkursie pod Jej egidą.

Wrzuciłem na Facebooku fragment opinii jaką otrzymałem od byłego dyrektora Carty Blanki, Pana Michała Kucharskiego. Udostępniła ją na swoim profilu Kasia Skakuj. Dość szybko otrzymałem bardzo ciekawy namiar od Antoniego Marczewskiego. A Kasia niebawem podrzuci mi ozdobniki (kontury ptaków, bądź ślady ich stóp) na strony.

Mazurek, fot Karolina (Czarodziejka z Jezior)

Podrzuciłem też tekst naszemu Brokergg’owi. Mam nadzieję, że nie czekał na zalanie i opuścił Bieszczady w odpowiedniej chwili. Bardzo spodobała mi się jego odpowiedź na wysłanie tekstu:

„A tak na marginesie – załatwiłeś mnie na całego! Teraz będę tylko czytał, zamiast iść wypić z kumplem to Twoje zdrowie!:)))”

Był przy tym bardzo tajemniczy:

„No właśnie – a’propos Twojej książki! Już dawno chciałem to zaproponować…
Ja nie twierdzę, że coś załatwię – ale jestem handlowcem (jak wiesz), więc mogę spróbować.
Prześlij mi wszystkie potrzebne ku temu informacje (wszystko co jest potrzebne aby kogoś zainteresować wydaniem takiej książki) oraz Twoje błogosławieństwo – wtedy popróbuję.
I z góry Ci mówię, że to niekoniecznie musi być wydawnictwo.

A nuż się uda i będziesz mi wdzięczny do grobowej deski??? :)))))”

I tak to jest. Dookoła się dzieje, a mnie ogarnia zwyczajny marazm…

Mazurek, fot. Łukasz Grzeszek   www.birdwatching.pl/galerie-autorskie/2471-lokac.g

Dziękuję autorom zdjęć za odzew. Mam nadzieję, że wszelkie opisy osób są trafne.

Dodaj komentarz

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij