Ogólne

Słów kilka o głosie bąka

O bąku chyba opowiedziałem wszystko. Powiedziałem pewnie, że wiedzie sobie żywot pośród trzcin i szuwarów, skąd rzadko wyściubia swój dziób. W tym środowisku staje się niemal niewidzialny, gdyż barwą ptak ten do trzcin jest podobny. Wiedzie nocny tryb życia, co pewnie jeszcze mocniej utrudnia zaobserwowanie.

 Zaniepokojony bąk przyjmuje charakterystyczna pozę z wyciągniętą pionowo szyją i dziobem stając się mniej widocznym. Na tyle mniej, że można przechodzić i go nie zauważyć. Do tego dość często kołysze się w rytm wiatru. 

Bąki najczęściej słuchałem w Szamotułach, gdzie od czasu do czasu udawało mnie się je zobaczyć. Raz zdarzyło mnie się, że podczas jednej nocy widziałem dwa razy bąka. Więcej szczęścia miała Piórko w Objezierzu. Pojechaliśmy tam na spacer, pogoda była pochmurna, co sprawiało, że bąki były aktywne. W pewnej chwili z trzcin wyleciało ptaszysko barwą do… snopka słomy podobne. Pomachało kilka razy skrzydłami i z powrotem w trzcinach się ukryło.

Wspominałem pewnego słońskiego bąka, któremu najwyżej coś się w główce pomerdało. Osobnik ów przybrał pozę kamuflażową w pewnym oddaleniu od trzcin. Kołysząc się wraz z wiatrem przyciągał już z daleka na siebie uwagę. Rzec by się chciało, że takie bąki to w Słońsku tylko 😉

Bez bąka nie odbyłby się ważny koncert w „Panu Tadeuszu”:

W polu koncert wieczorny ledwie jest zaczęty;
Właśnie muzycy kończą stroić instrumenty.
Już trzykroć wrzasnął derkacz, pierwszy skrzypak łąki,
Już mu z dala wtórują z bagien basem bąki,
Już bekasy do góry porwawszy się wiją
I bekając raz po raz jak w bębenki biją.

Bąk ma charakterystyczny głos. Porównywano go często z… głosem przerażonej krowy. Stąd pewnie wzięła się naukowa nazwa Botaurus stellaris – gwiaździsty byk. O głosie bąka w „Ptakach krajowych” mówił tak:

„Z wiosny zaraz po przybyciu wydaje osobliwy ryk godowy, który o pół mili przeszło doskonale słyszeć można; za każdym razem zaczyna go głuchem huczeniem, wydającem się jakby ryk kilka razy powtórzony. Pospolicie utrzymywano, że potężny ten głos wydając wsadza koniec dzioba w wodę; mniemaniu temu zaprzeczyli naturaliści, późniejsze jednak postrzeżenie hr. WODZICKIEGO zdaje się dawniejszą opiniję potwierdzać. W czasie nocnych przelotów odzywa się od czasu do czasu tak samo zupełnie jak ślepowron, krótkim grubym głosem, który można naśladować przez zgłoskę k o, grubo i przeciągle wydaną, co pospólstwo gawronowi zwykle przypisuje.”

Dla mnie, z dziobem w wodzie czy bez, głos bąka kojarzy się jednak z czym innym. Kojarzy się ze smutkiem pustej butelki po… piwie! Kiedy w taką dmuchniemy wieczorem na trzcinowisku, to czasem wszystkie okoliczne bąki się zlecą, aby skórę na wytrzepać 😉

Bąk, fot. Tomasz Skorupka   www.tomaszskorupka.pl

Dodaj komentarz

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij