Ogólne

Dlaczego sóweczka śpiewa?

Dalsze wiosenne perypetie sóweczek w Puszczy:

„Pierwsze nawoływanie sóweczek, czyli to z początku kwietnia, oznacza, że samiec znalazł dziuplę i teraz kusi samicę. Wybranka ocenia czy dziupla nadaje się na schronienie dla młodych. Czasami samiec proponuje partnerce kilka dziupli do wyboru. Nie może to być byle co. Ważny jest rozmiar mieszkania – sóweczce odpowiadają dziuple pozostawione przez dzięcioła trójpalczastego, dużego lub białogrzbietego. Istotna też jest lokalizacja – sóweczka nie jest w stanie obronić jaj i piskląt przed kuną, dlatego dziupla musi być głęboka i mieć wąski wlot, by wślizgnęła się tam sóweczka, a nie drapieżnik. A że wybór nie jest prosty, to sóweczki dużo o przyszłym mieszkaniu dyskutują.

Potem rozgadają się w maju, gdy samiec przynosi wysiadującej samicy jedzenie. U sóweczek wysiaduje tylko mama i jak na sowy mają dość nietypowy sposób wysiadywania jaj. Puszczyk zaczyna wysiadywać, gdy pojawi się pierwsze jajo, i gdy znosi następne, zarodek w tym pierwszym jest już całkiem rozwinięty. W efekcie młode wykluwają się w dużych odstępach czasu i gdy wykluwa się ostatni, jego starsze rodzeństwo może być już całkiem pokaźnych rozmiarów. Z tego powodu najmniejszy puszczyk jest dość często zjadany przez resztę.

Sóweczka ma inny system. Jaja również znosi w odstępach, najczęściej dwudniowych, ale wysiadywanie zaczyna dopiero, gdy pojawi się ostatnie jajo. No, czasami przedostatnie. Po miesiącu wysiadywania maluchy wykluwają się niemal w tym samym czasie i małe sóweczki dorastają więc mniej więcej w takim samym tempie.

W czasie wysiadywania to samiec karmi partnerkę. Cichutkim gwizdaniem daje znać, że jest w pobliżu, i samica syczeniem odpowiada, że zaraz odbierze prezent. Potem, gdy w połowie maja wyklują się młode, odgłosów jeszcze przybywa, bo syczą też maluchy. Samiec więc wciąż przynosi jedzenie, samica je odbiera i karmi dzieci. Czasami sama coś upoluje albo przyniesie jakieś zapasy, bo sóweczki są strasznie przezorne i zawsze wokół gniazda mają spiżarnię. Spiżarnia to może za dużo powiedziane, bo zwykle jest to gałąź albo złamany konar. na którym można coś położyć bez obawy, że spadnie. Dlatego okolica dziupli musi obfitować w różnorodne zakamarki.

Aby to wszystko zaobserwować, nie musicie wybierać się do lasu nocą. W nocy sóweczki nie polują, bo niezwykle słabo wtedy widzą. Prawie tak źle jak my. Za to znacznie lepiej widzą kolory niż nocne sowy. Dzięki temu sóweczka jest nie tylko świetnym łowcą gryzoni, ale także ptaków. Wypatrzy je bez problemów, nawet gdy kryją się wśród gałęzi. Sóweczki najczęściej polują wczesnym przedpołudniem i późnym popołudniem, czyli wtedy, gdy jest najlepsza widoczność i gdy ofiary – ptaki i gryzonie – są najbardziej aktywne.”

Tekst i zdjęcie: Adam Wajrak

Dodaj komentarz

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij