Ogólne

Tri Poliaka, Gruzin i sobaka

Pewien bardzo dobrze znany w Polsce serial, w „zaprzyjaźnionym” niegdyś nam kraju, nosił w obiegowej wersji tytuł „Tri Poliaka, Gruzin i sobaka”. Przyznaję, że bardzo on mi przypasował do dzisiejszego fotoreportażu. „Trzy mazurki, płot i wróbel” zabrzmiałyby niezbyt przekonująco.

O czołgistach dziś już więcej nie napiszę, ale o mazurkach za to coś jeszcze będzie. Jeśli ktoś myślał, że po „Mazurkach, zimie i Teremiskach” temat ten się wyczerpał, to już widzi, że się mylił.

Jak każde z nas już wie, żeby zrobić udane zdjęcie mazurkowi potrzebujemy: mazurka (ale takiego prawdziwego, nie… farbowanego wróbla), czegoś białego. Jest też potrzebny płot. Taki prawdziwy. Niemalowany jakimś tam hammerite’m. Takie prawdziwe płoty to pewnie w Teremiskach jeszcze znajdziemy. No, może jeszcze w okolicy tejże miejscowości.

1. Sądząc z miny, mazurek jest troszkę wkurzony

Znaleźć płot, białe i mazurka nie oznacza jeszcze, że zdjęcie będzie udane. Wszak i w życiu mazurka bywają takie chwile, że ma ochotę dać komukolwiek w mordę.

Fotograf może łagodnie przemawiać: „kuci-kuci”, a mazurek i tak będzie troszkę wkurzony… Efekt? Na powyższej fotografii.

No i jeszcze słówko o płocie. Trzeba powiedzieć prawdę. Jest on w pewnych kręgach kultowy. Niektóre kręgi gotowe są bronić tego niemalowanego, jakąś paskudną, farbą tak mocno, jak mocno inne kręgi broniły Rospudy.

2. Co robi tu ten wróbel?

Powyższe pytanie niekoniecznie musi być retoryczne. Wróbel małpuje… mazurka. I to tak udanie, że w pierwszej chwili nawet wziąłem go za tego ptaka.

Autor fotografii, jak widzimy, poszedł na akord. Łukasz Zandecki sfotografował trzy mazurki? No to On postanowił przebić czterema. I ta „niecna” mistyfikacja by się powiodła gdyby nie obiektywność fotografii. A tu mamy czarno (mazurkowo-wróblowo) na (prawie) białym: tri polewoj worobiej i domowyj worobiej.

Licytacja poszła dalej i oparła się na… płocie (ów płot tutaj jest kak eta sobaka). Jest elementem, bez którego całe opowiadanie by nie powtało.

Jednak z płotem czy bez, nie wiem (pomimo trzech wykrzykników!) czy tego wróbla za/po-liczyć.

Co Wy na to?

3. No to hop

Wracając jeszcze do zdjęcia zatytułowanego: „Co robi ten wróbel”. Przyznaję, że spodobała mi się sugestia: „może to jest wróbel z Mazur? i sobie mazurzy”…

A w „No to hop” mazurek nie robi tego co… myślicie. On robi zupełnie coś innego 😉

Pewnie zmarzły mu pięty. W końcu ile można pozować, nawet na kultowym, ale zawsze płocie?

4. Atak mazurka!

Na tym zdjęciu wszyscy widzimy, że wkurzony mazurek jest naprawdę wkurzony. I jak mu się wtedy nie ustąpi, to pióra mogą polecieć.

PS. Zdjęcia są autorstwa Adama Wajraka. Niebieski tekst też Jemu podebrałem.

I jeszcze jedno. Osobom, które zauważyły naprawdę małą ilość wykrzykników w moich tekstach (wykrzyknik oznacza krzyk), chciałbym powiedzieć, że ograniczyłem je dzięki artykułom Adama. W Jego tekstach wykrzykniki są sporadyczne.

Dodaj komentarz

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij