Ogólne

Rycerz podmokłych łąk

Może ktoś przypomni mi tę legendę? Brzmiała ona mniej więcej tak:

Jakimś przypadkiem w ręce młodego królewicza Kazimierza, syna Kazimierza Jagiellończyka, dostała się czajka. Ptak olśnił królewicza swoją urodą. Toteż gdy poprosił syna polskiego władcy o ofiarowanie wolności to zbyt długo za nią czekać nie musiał. Wdzięczny ptak rokrocznie wracał do Polski w dniu imienin królewicza. Stało się to tak spektakularne, że nawet w końcu lud zauważył, że „na świętego Kazimierza czajka przybieża”.

Czajka w moich oczach jest arystokratą naszych łąk. Okryta czarnym, mieniącym się różnymi barwami płaszczem. Na głowie ma wspaniały pióropusz, kojarzący mi się z pawimi piórami, tak chętnie noszonymi przez rycerzy. Nie ukrywam, że ptak ten oczarowuje mnie swoją urodą.

Przyznaję, że szczególnie podoba mi się poniższa czajka. Jest ładnie odkryta z traw i innych zarośli. Jest też elegancko wybarwiona, śmiało pozuje do obiektywu. Po prostu kusi do wpisu samą swoją obecnością na tej pięknej fotografii.

 Czajka   www.cezarypioro.pl 

Leave a Reply

Strona korzysta z plików cookies. Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki. Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe. Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do polityki cookies tej strony: https://plamkamazurka.pl/polityka-cookies/. Znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij