Ogólne

Przemisia: Wrocławskie ferie

Zapewne najmniej ciekawie robi się gdy pogasną światła i wyłączone zostaną mikrofony. Jednak Przemisi trafił się fart. Ludzie, do których tak uparcie dążyła, okazali się dobrego serca. Nie pozbyli się jej jak czegoś zbędnego. Idea wybudowania profesjonalnego wybiegu spodobała mi się wielce. Mam nadzieję, że włodarze pięknego Przemyśla dotrzymają słowa i ów wybieg powstanie szybko, bardzo szybko. Oby myśl o nim nie zaprzątała głowy pracownikom ORZW.

Cieszyć może fakt, że owe „ferie” spędza we wrocławskim ZOO. Dyrektor Ratajszczak zrobił tam wiele dobrego dla swoich podopiecznych. Wspomniany już miś Mago wyszedł z ośmiometrowego bunkra na elegacki, jednohektarowy wybieg. W takim ogrodzie zoologicznym Przemisia nie będzie miała źle. A kiedy tylko wybieg będzie gotowy to wróci w strony, które tak sobie umiłowała 😉

Przemisia odwiedziła Wrocław. Po dwutygodniowym pobycie u nas niedźwiedzica doszła do siebie. W ramach przypomnienia, trafiając do nas po drugiej obławie ważyła niewiele ponad 80kg. Specjalnie ułożona dieta dla Misi okazała się skuteczna. Z powodzeniem odzyskała swoje utracone podczas styczniowej wędrówki ok. 20 kilogramów. Niestety sprawdziły się nasze wcześniejsze obawy. Najedzony i pełni sił niedźwiadek zaczął się nudzić i psocić 🙂 Niedźwiedzica narobiła nam w szpitalu niemałego zamieszania. Sytuację w porę opanowaliśmy. Nie było to trudne, gdyż zwierzę było już z nami w pewnym stopniu oswojone i przyzwyczajone do dokarmiania przez nas. Jednak zważywszy na to, że nie mamy odpowiednich warunków, by przetrzymywać niedźwiedzie ponad okres rehabilitacji i leczenia, zadecydowaliśmy wspólnie z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska o tymczasowym przekazaniu Przemisi do jednego z ogrodów zoologicznych do czasu, aż Miasto Przemyśl upora się z budową u nas profesjonalnego wybiegu dla niej. Z pomocą zgłosiło się wrocławskie ZOO, które przyjęło Misię na podstawie ‚depozytu’ (tymczasowego przechowania), stanowiącym w tym wypadku podstawę prawną. Miś w konwoju przedstawicieli Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, Straży Pożarnej oraz przy ciągłej asyście lek. wet. Andrzeja Fedaczyńskiego pojechał w nocy z czwartku na piątek w specjalnie przystosowanej klatce do wrocławskiego ogrodu zoologicznego. Transport niedźwiedzica zniosła bardzo dobrze. Tam Przemisia w spokoju poczeka sobie na nowy dom. Mamy stały kontakt z władzami miasta Przemyśla, które utrzymują, że wyrobią się z budową wybiegu w ciągu trzech miesięcy. Podjęły już w tym kierunku niezbędne decyzje i postanowienia. Nam pozostaje mieć nadzieję, że tak będzie i miś jak najszybciej będzie mógł do nas wrócić oraz zamieszkać w komfortowych warunkach. Jako Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt Chronionych mamy już zapewniony wstęp do Przemisi na teren wrocławskiego ZOO w celu doglądania niedźwiadka podczas jego pobytu tam na miejscu, co robić regularnie będziemy. Jako Fundacja chcieliśmy serdecznie podziękować za wszelkie wsparcie, zarówno finansowe, jak i w postaci darów żywnościowych. Chcieliśmy poinformować, że całe pożywienie dla  misi, które do nas jeszcze trafia oraz trochę tego co zostało, czego Przemisia zjeść nie zdążyła, przekażemy wrocławskiemu ZOO. Również całą zadeklarowaną na misia pomoc finansową, przekażemy na wsparcie budowy wybiegu lub na pokrycie kosztów utrzymania niedźwiedzicy, gdy już wróci do Przemyśla. Szczególnie dziękujemy: Szkole Podstawowej nr 1, Szkole Podstawowej nr 14, Szkole Podstawowej nr 15, Szkole Podstawowej nr 6, Gimnazjum nr 2 (m.in. za przemiłą współpracę, i motywującego Urząd Miejski śnieżnego misia 😉 ), Zespołowi Szkół Usługowo-Hotelarskich, Zespołowi Szkół Elektronicznych i Ogólnokształcących w Przemyślu, jak również wszystkim Allegrowiczom – osobom prywatnym, którym los dzikiej, polskiej fauny nie jest obojętny. Dziękujemy za wsparcie. To dzięki Wam głównie, Przemisia tak szybko doszła do siebie, czuje się dobrze i może spodziewać się porządnego zakwaterowania.   Jakub Kotowicz   www.orzw.pl

Trylogię niedźwiedzią zakończę puentą. A będzie nią… przysłowie niedźwiedzie, mówiące, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Przykład Przemisi mówi dobitnie iż przysłowie dotyczy ono (i całe szczęście) nie tylko ludzi.

Przemisia podczas transportu do wrocławskiego ZOO w obiektywie Jakuba Kotowicza    www.orzw.pl

Dodaj komentarz

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij