Ogólne

Charakternik

Ostrygojada do ostatniego wyjazdu do Słońska widziałem zaledwie raz. I nie była to najlepsza obserwacja. Ptak nie pozwolił mi specjalnie do siebie podejść, a w locie bardzo skojarzył mi się właśnie z ostrygojadem. Nie była więc to zbyt przekonywujące spotkanie. W ubiegłym roku ostrygojady urzędowały w miejscach, do których bez butów gumowych nie było można podejść, więc nawet nie robiłem sobie na nie nadziei. Jak się okazało miałem rację. Owszem, spotykałem szczęśliwców, którzy widzieli wtedy ostrygojady, ale byli oni wyposażeni w gumowce do samego pępka, albo i jeszcze wyżej. Nie mając takich butów niemal zapomniałem o istnieniu tych ptaków w okolicy Słońska.

W tym roku pamiętałem o tych pięknych ptakach, ale również nie robiłem sobie zbyt wielkich nadziei. Toteż zdziwienie moje było duże, gdy idąc z Ziemianinem po Betonce dojrzałem dwa biało-czarne ptaki. Problemu z ich rozpoznaniem nie miałem najmniejszego, gdyż niedawno widziałem zdjęcie Rafała Łapińskiego pary ostrygojadów na Bidrwatchingu. Pokazywało ono ptaki w locie, a nam właśnie w szybkim przelocie się ukazały. To było coś! Populację ostrygojada w Polsce szacuje się na około 25 par, a nam przyszło jedną z nich obejrzeć. Ostrygojady spotykane są w naszym kraju w naprawdę niewielu miejscach. Należą do nich plaże Zatoki Gdańskiej i Pomorskiej, a także doliny środkowej Wisły oraz właśnie Park Narodowy Ujście Warty.

Nie było to ostatnie moje spotkanie z tym oryginalnym ptakiem. Następnego dnia zobaczyłem go na samym niemal końcu Betonki. Chodził po plaży niedaleko gęgawy wysiadującej (o dziwo na otwartej przestrzeni!) jaja na gnieździe. Kto wie, może nie podobała mu się lokalizacja tego gniazda? Albo ponosił go zawadiacki charakter? Bo ostrygojad to taka dusza jakby wyciągnięta z filmu o Kargulach i Pawlakach. Jak będzie chciał to wroga znajdzie w każdym i wszędzie. I nieważne mogą wtedy być rozmiary „przeciwnika”, gdy zaistnieje potrzeba, to rzuci się na krowę, czy człowieka!

Ja miałem to „szczęście”, że dzieliła nas spora odległość i miałem spokój. Popatrzyłem do woli na ptaka, który kolorystycznie mógł przypominać bociana białego: kontrastowa biel i czerń z czerwonym dziobem i nogami i odszedłem. Teraz jednak popatrzyłbym na niego jeszcze raz.

_DSC8406k

Ostrygojad, fot. Cezary Korkosz   www.cezarykorkosz.pl 

Dodaj komentarz

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij