Ogólne

Przyleciał!

Jechałem wczoraj do pracy i w końcu się doczekałem! Tuż przed maską kolegi samochodu przeleciał dudek. Przyznam, że oniemiałem. Wiem, że dudki w mojej okolicy występują. Ba, mało tego, wydaje mi się, że są nawet w porównaniu z innymi stronami stosunkowo liczne. Ale mimo wszystko są przeze mnie bardzo niecierpliwie wyczekiwane.

W dziupli znajdującej się na wierzbie ukazanej na poniższej fotografii w zeszłym roku dudki miały lęg. Mam nadzieję, że udany. Nie wiem jednak czy na pewno, po prostu nie zbliżałem się do tej wierzby. Uznaję, że ptaki mają prawo do świętego spokoju w czasie wysiadywania jaj i wychowywania piskląt. Czytałem, że dudki nie wracają co rok do tej samego gniazda. Podobno jednej zimy nie giną wszystkie pasożyty, które gnębiły poprzedniego roku pisklęta. Czy tak jest w rzeczywistości? Za kilka tygodni będziemy o tym wiedzieć dokładnie.

Powyższa wierzba rośnie nad meandrującą w tej okolicy Samą. Jest to miejsce cudowne. Widuję tam, oprócz dudka, żurawie, bociany czarne, zimorodki czy trzciniaka. Czasem pojawi się trzmielojad czy bielik. Kilka razy dane mi było widzieć nawet… rybołowa! To ostatnie bardzo mnie dziwiło. Sama jest stosunkowo wąską rzeczką. Czyżby działała jakaś magia miejsca? Miejsce jak powiedziałem cudowne. Nie takie przygnębiające jak nieco w górę rzeki, gdzie ręka człowieka nieludzko sprostowała koryto rzeki. Na zdjęciu poniżej mamy łąkę, gdzie lubi żerować dudek.

Uroku miejsca nie podkreślają powyższe fotografie. Obiecuję, będą lepsze. Przyprowadzę tu znajomego fotografa z Miasteczka Powiatowego, będą tu moi goście z pewnej szkoły. Oprowadzę też po okolicy tej łączki gościa z Holandii. Gościa, którego dziadek ileś tam lat temu uwrażliwiał mnie książką „Z puszcz i lasów” na sprawy przyrody. Spacer ten będzie jakby zamknięciem rysowania obwodu koła. Ale nie będzie zamknięciem czegokolwiek. Mam nadzieję, że wręcz odwrotnie. Może czegoś nowego.

Poczuje się ktoś „wystrychnięty na dudka”? Gdzie tu słowa o ptaku? Mam nadzieję, że znajdą się w komentarzach. Ja już jedno powiedzenie zacytowałem i czekam na następne:) A wpisów o tym niezwykle pięknym ptaku obiecuję wiele. W końcu dość długo na jego przylot czekałem.

Dodaj komentarz

Strona korzysta z plików cookies.
Dowiedz się więcej...

Celem zapewnienia najlepszej możliwej jakości przeglądania Strona korzysta z pilków cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Kontynuowanie przeglądania strony jak i klikniecie przycisku ZGADZAM SIĘ na banerze oznacza wyrażenie zgody na powyższe.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do Polityki Cookies tej strony (znajdziesz tam także możliwość zmiany ustawień cookies) oraz na http://wszystkoociasteczkach.pl/

Zamknij